Strona główna | ZPRP | Uraz Byzdry, z rezerwy Pielesz

Uraz Byzdry, z rezerwy Pielesz

 

Ostatnim sprawdzianem dla kobiecej reprezentacji Polki przed mistrzostwami Europy będzie turniej w Maladze. W dniach 28-30 listopada Biało-czerwone zmierzą się z Hiszpanią, Tunezją i Brazylią. Po kontuzji Kingi Byzdry, która mimo to będzie towarzyszyła koleżankom, z rezerwy została dowołana Klaudia Pielesz.
Jakie cele zostaną postawione przed naszą reprezentacją, która  zagra w turnieju w Maladze? – zapytaliśmy trenera Kima Rasmussena.
Dużo naszych zawodniczek gra w Lidze Mistrzyń i europejskich pucharach. Musimy oczyścić głowy. Temu będzie służyć nasza krótka zbiorka w Warszawie, tuż przed wylotem do Hiszpanii. Ten turniej ma posłużyć lepszemu zgraniu, abyśmy znowu tworzyli silną drużynę. Musimy pamiętać, że jesteśmy zespołem narodowym. 

Nastawiacie się bardziej na wygrywanie czy raczej szlifowanie taktyki?
Jak zwykle w tych treningowych grach rezultat nie jest najważniejszy. Chcemy spróbować nowych zagrań, szczególnie w obronie chcielibyśmy grać bardziej agresywnie.  Chcemy wykorzystać te gry, aby zgrać się po przerwie przeznaczonej na rozgrywki klubowe.  Zawsze dążymy do zwycięstwa, ale zabieramy szesnaście zawodniczek, z których każda dostanie swoją szansę. To będzie ostatni moment, aby zorientować się co trzeba jeszcze poprawić. 

/ Fot. G. Trzpil

Do Hiszpanii pojedziecie z szesnastoma zawodniczkami plus kontuzjowana Kinga Byzdra?
Zgadza się. Na chwilę obecną nie wiem jak poważna jest kontuzja Kingi. Mam nadzieję, że będzie gotowa do gry w pierwszym meczu mistrzostw Europy. W trakcie ostatniego meczu Ligi Mistrzyń poślizgnęła się na wklejce reklamowej wyłożonej na boisku. Skręciła trochę kolano. Kinga jest od początku tworzenia przeze ze mnie zespołu. Ona jest bardzo ważnym ogniwem naszej reprezentacji.

Ile czasu potrwa jej przerwa w grze?
Nie wiem tego teraz. Przechodzi rehabilitację. Dziś prawdopodobnie zrobią jej szczegółowe badania i dowiemy się wtedy czegoś więcej.

Tydzień po turnieju w Maladze ponownie zagramy z Hiszpanią. To dobrze?
Dwa kolejne mecze z tym samym przeciwnikiem nie są może najlepszym rozwiązaniem. Z drugiej strony wcześniej moja drużyna grała tylko raz z Hiszpanią i przegrała. Myślę, że to doświadczenie będzie dla nas dobre, aby przywyknąć do szybkiego, hiszpańskiego stylu gry. Przygotuje to nas lepiej do pierwszego spotkania w mistrzostwach Europy.

Przed mistrzostwami świata w Serbii. Graliśmy z Brazylią. Teraz historia się powtarza. To dobry prognostyk?
Mam taka nadzieję (śmiech}. Rok temu przed mistrzostwa świata w Serbii, razem trenowaliśmy i graliśmy. Skończyło się to dobrze. Obie drużyny daleko zaszły w turnieju. Znowu mamy sparingi z Brazylią. To bardzo dobrze jest mieć możliwość takiej współpracy na poziomie zespołów narodowych. Możemy nawzajem wiele się od siebie nauczyć. 

Marek Skorupski