Strona główna | ZPRP | Polska – Czechy 28:27

Polska – Czechy 28:27

 

Polska wygrała w Kaliszu z Czechami 28:27 w pierwszym dniu Turnieju Reprezentacji Narodowych Mężczyzn. We czwartek w Bydgoszczy Biało-czerwowni zmierzą się ze Słowacją.

Wynik do końcowej syreny był sprawą otwartą Fot. J.Gucma

Reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych zagrała w kraju po raz pierwszy od czasu zakończenia udanych kwalifikacji do mistrzostw Europy. Czteromiesięczna przerwa potwierdziła, że rodzimi kibice są spragnieni występów dwukrotnych medalistów mistrzostw świata. Kaliska hala Winiary Arena wypełniła się do ostatniego miejsca

Początek meczu można określić grą Polski kontra Filip Jicha. Gospodarze prowadzili 6:5, a wszystkie bramki dla rywali zdobył rozgrywający THV Kiel. Jicha w środę zaliczył 100 występ w narodowych barwach i zasłużenie został wybrany najlepszym zawodnikiem drużyny Czech.

Każda passa ma swój kres. Jicha pomylił się dopiero w 20 minucie gdy jego strzał z rzutu karnego obronił , grający przez cały mecz Sławomir Szmal. Jego vis-avis Petr Stochl. popisywał się równie skutecznymi interwencjami. To w dużej mierze dzięki niemu Czesi schodzili do szatni z jednobramkową zaliczką.

Bartek Jaszka aspiruje do nr 1 na środku rozegrania Fot. J.Gucma

W drugiej połowie emocje trwały do ostatnich sekund. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi większej niż dwa trafienia. Zazwyczaj wynik oscylował wokół remisu. Po bramce Daniela Żółtaka, który umieścił piłkę w siatce leżąc, był znów remis 26:26. Chwilę później Tomasz Tłuczyński wyprowadził skuteczną kontrę. W finałowych trzech minutach padła jedna bramka. Trafił Marcin Lijewski i było 28:26 dla Polski. Po przerwie na żądanie Czesi odpowiedzieli tylko jednym golem. W końcówce na przeszkodzie stawał im dobrze dysponowany Szmal, a Jan Filip trafił w słupek. Bezpośrednio po meczu kibice otoczyli naszych zawodników. Wspólnym zdjęciom i rozdawaniu autografów nie było końca.

Powiedzieli po meczu:

Martin Liptak (trener reprezentacji Czech) – To był naprawdę dobry mecz. Mój zespół zaprezentował się bardzo dobrze, jestem zadowolony z postawy swoich zawodników. Z wyniku już nie, bo skoro prowadzi się w końcówce różnicą dwóch goli, to musi pozostać niedosyt.

Bogdan Wenta (trener reprezentacji Polski) – Jak już mówiłem wcześniej, Czesi to bardzo doświadczony zespół. Dzisiaj grali równo, nawet lepiej od nas. Bardzo dobrze spisywali się w defensywie. My graliśmy taką szarpaną piłkę, próbowaliśmy wysoko podchodzić do rywali, ale nie zawsze nam to wychodziło. Można mieć dużo zastrzeżeń do naszej gry, ale szczęście w końcówce do nas się uśmiechnęło. Gdyby Filip Jicha trafił, nie wygralibyśmy meczu. Myślę, że takie wygrane dramatyczne końcówki na pewno coś dają. Każde zwycięstwo cieszy, szczególnie odniesione przed polską publicznością, bo nie często zdarza nam się w kraju grać".

Polska-Czechy 28:27 (12:13)

POLSKA: Szmal – Jaszka 1, K.Lijewski 3, Kuchczyński 1, Bielecki 4, Siódmiak, Żółtak 1, Wleklak, B.Jurecki 1, M.Jurecki 4, Tłuczyńśki 6, M.Lijewski 6, Miszka, Kostrzewa 1. Kary 10 min.
CZECHY: Stochl, Galia – Nocar 3, Mickal 1, Zdrahala, Vrany, Kubes 2, Piskac, Jicha 9, Filip 5, Sobol, Hynek, Riha, Sulc, Hrstka, Mraz 1, Sklenak 6. Kary 2 min.
Sędziowali: Nenad Nikolic, Dusan Stojkovic. Widzów 3500.