Strona główna | ZPRP | Czarnogóra jest w naszym zasięgu

Czarnogóra jest w naszym zasięgu

 

Solidnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy podczas tego zgrupowania. Nie za dużo oczywiście trenowaliśmy, gdyż wychodzimy z założenia, że lepiej być głodnym piłki ręcznej niż mieć jej przesyt  – zadeklarował przed meczem z Czarnogórą trener polskiej reprezentacji, Krzysztof Przybylski. Początek meczu kwalifikacyjnego w środę o godz. 18:00 (Lublin, Hala Globus).
Na początku nasze kadrowiczki trenowały dwa razy dziennie, Od niedzieli przeszły na jednodniowy cykl trenowania. W piątek i poniedziałek część drużyny miała zajęcia na siłowni. W dniu meczu zespół zaliczył godzinny rozruch na hali.

– Jesteśmy po gruntownej analizie drużyny Czarnogóry. To zespół w naszym zasięgu. Musimy zagrać dobre zawody. Grają tam dobre zawodniczki jak Popovic, Savić i Javanović. Czarnogórki są groźne jako zespół. Jeżeli zagrają bardziej indywidualnie, to będzie nam łatwiej zneutralizować ich poczynania. Musimy zagrać ostro w obronie. Ten zespół też z tego słynie. Będziemy się starali każdą akcję rywalek jak najszybciej przerywać – powiedział trener Krzysztof Przybylski.

Jego zdaniem liderka zespołu Czarnogóry, Bojana Popović wraca już do zdrowia, ale nie jest jeszcze w pełni dyspozycji. Zawodniczka Viborga HK rozegrała w minioną sobotę pierwszy mecz w lidze duńskiej – po ośmiomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Popović czterokrotnie triumfowała w Lidze Mistrzyń.

– To uznana firma. Ona przyjechała do Lublina pomóc swoim koleżankom i je zmotywować, zwłaszcza te młodsze – dodał Przybylski.

Selekcjoner reprezentacji Czarnogóry Marko Ivanović, potwierdził, że Popović na ten moment gotowa jest jedynie na 20 minut gry w każdym meczu.