Strona główna | ZPRP | Zawsze gramy o zwycięstwo

Zawsze gramy o zwycięstwo

 

Na pewno w dwumeczu z Czarnogórą i Słowacją w kwalifikacjach Euro 2010 będziemy chcieli zdobyć cztery punkty. Czy będzie to możliwe? Czas pokaże. Czarnogóra nie powinna być losowana z czwartego koszyka, a co najmniej z drugiego – powiedział bezpośrednio po przylocie z Turcji trener reprezentacji Polski Krzysztof Przybylski.

W Turcji miał Pan 14 zawodniczek zamiast 15. To z pewnością powodowało, że było mniej wariantów gry do wyboru?

– Można też powiedzieć, że miałem 14 zamiast 16. Tak się złożyło, że Klaudia Pielesz na zgrupowanie do Warszawy przyjechała z kontuzją. W trakcie pobytu w Turcji na pierwszym rozruchu Kinga Polenz też doznała urazu. Pierwszy mecz wyglądał dość dobrze, drugi trochę słabiej. W rewanżu ogólnie cały zespół zagrał słabiej. Nie ma co się doszukiwać cudów. Po ciężkich treningach w Warszawie przyszedł moment zmęczenia. Ponadto w przeciwnej drużynie było o trzech zawodników więcej, czyli dwie miejscowe sędziny i obserwator, którzy swoimi decyzjami, mówiąc delikatnie nie popisywali się.

Wiedzieliście, że mecze są w Turcji że wiele rzeczy może się zdarzyć …
– To chyba w sumie dobrze. W czerwcu byłem na meczu Słowacja – Węgry i poziom sędziowania był podobny i gospodarski. To nasz trochę uczuliło i pokazało jak będzie wyglądało gwizdanie na wyjazdach.   
Jakie materiały dostały zawodniczki na temat najbliższych rywali w kwalifikacjach Euro 2010?
– Dostały do analizy po cztery mecze i zadania do zrealizowania w klubach. Spotykamy się w Lublinie 8 października do godz. 19.30. Tego dnia będzie rozegrany ligowy mecz SPR Lublin – Piotrcovia. Pozostaje sobie tylko życzyć, aby w dwóch najbliższych kolejkach ligowych oraz w turnieju kwalifikacyjnym SPR do Ligi Mistrzyń obyło się bez żadnych urazów.

Kto dojdzie do składu tego zespołu, który grał w Turcji?

– Mam nadzieję, że te zawodniczki, z których teraz nie mogłem skorzystać, czyli Kinga (Polenz) i Klaudia (Pielesz) dojdą do zdrowia. Dowołam jeszcze cztery dodatkowe piłkarki z pola. Na razie nie chcę ujawniać ich nazwisk. Z Czarnogórą czeka nas bardzo trudne zadanie. To zespół, który potrafi grać w piłkę ręczną bardzo dobrze. Ta drużyna nie powinna być losowana z czwartego koszyka, a co najmniej z drugiego.

Jaki dorobek punktowy będzie Was satysfakcjonował z dwumeczu z Czarnogórą i Słowacją?

– To trudne pytanie. W każdym meczu gramy o zwycięstwo. Na pewno będziemy chcieli zdobyć cztery punkty. Czy będzie to możliwe? Czas pokaże. Na pewno u siebie nie wolno tracić punktów, a dodatkowo trzeba coś zdobyć na wyjeździe.


Tekst i foto: Marek Skorupski