Strona główna | ZPRP | Zapowiada się dobre granie

Zapowiada się dobre granie

 

– Zapowiada się dobre granie. Tu nie ma słabych drużyn. To nie tylko mocna impreza, patrząc na polskie podwórko, ale i porównując z Europą – cieszy się na łamach „Gazety Wyborczej Kielce” jeden z głównych gości Kielce Cup Artur Siódmiak.

Dawno w Polsce nie było tak silnie obsadzonego turnieju piłkarzy ręcznych jak Kielce Cup.
– To prawda, zapowiada się dobre granie przed ligą. Sprawdzian z taką ekipą jak Hamburg przyda się przed sezonem Bundesligi. Pick Szeged to także silna europejska drużyna, no i Vive Kielce po wzmocnieniach na pewno będzie groźnym przeciwnikiem. Taka konfrontacja będzie pożyteczna dla wszystkich.

To kolejny efekt zmian w polskiej męskiej piłce ręcznej Do tego zbroją się kluby. Wprawdzie na razie tylko Vive i Wisła Płock, ale za to jak!
– Z jednej strony szkoda, że to tylko dwa kluby ale z drugiej wiadomo, że na wszystko trzeba czasu. Wydaje się, że to idzie w dobrym kierunku i zmierza do ligi zawodowej. Bogdan Wenta wrócił do Polski z Zachodu, wie, jak tutaj to funkcjonuje. No i pojawiły się w końcu większe pieniądze. Liczę, że w najbliższym czasie na Kielcach i Płocku wzorować się też będą inne kluby. Jeśli jeszcze kilka z nich znajdzie prężnych sponsorów, rozwinie marketing, będziemy mogli liczyć na silną ligę. Choć trzeba pamiętać, że od razu silnej drużyny się nie zbuduje, i Bogdan z pewnością to wie. Do tego potrzeba czasu. Zobaczymy, czy Vive awansuje do Ligi Mistrzów, czego im bardzo życzę. A jeśli tak, to jak kielczanie wypadną w konfrontacji z europejskimi potentatami. Cudów nie ma, ale liczę, że będzie
dobrze.


O zmianach w Polsce mówi się w Niemczech?
– Tak, na przykład w naszym klubie. Szwedzki trener Patrik Liljestrand czasami przypomina, że Bogdan Wenta jest trenerem w Kielcach, że tworzy się tam silną drużynę, że przyszło kilku znaczących zawodników, jak Mariusz Jurasik czy Rastko Stojković. Zwłaszcza odejście Mariusza z Rhein-Neckar Lówen szeroko tu komentowano. Spotkałem się z takimi komentarzami: „O, w Polsce tworzy się solidna drużyna, muszą mieć niezłe zaplecze finansowe, skoro ściągają zawodników z Bundesligi i takiego trenera jak Bogdan". Podobnie jest z Płockiem. Osoba duńskiego trenera na pewno sprawiła, że przyszło tam kilku jego krajanów i innych znanych zawodników. W Niemczech o polskiej piłce ręcznej mówi się dużo i mówi się dobrze. Oby tak dalej. Może za rok dwaj kolejni Polacy wrócą do krajowej ligi.

Na przykład Artur Siódmiak?
– W Lubece mam jeszcze kontrakt na rok, gdzieś w okolicach grudnia pewnie zaczną się jakieś rozmowy. Być może na temat powrotu do kraju. Nie wykluczam tego, bardzo chciałbym jeszcze pograć w polskiej lidze dwa, może trzy lata, na przykład do olimpiady w Londynie. O, ale chyba za daleko wybiegam w przyszłość…

Więcej w „Gazecie Wyborczej Kielce”