Strona główna | ZPRP | O urlopach pomyślą później

O urlopach pomyślą później

 

Poprawienie skuteczności, determinację i walkę do samego końca w  sobotnim meczu przeciw Szwecji zapowiadają polscy reprezentanci. Przygotowania były krótkie, ale kadrowicze przepracowali je bardzo solidnie.
Jak do każdego meczu tak i do tego trzeba podejść w sposób profesjonalny. To spotkanie trzeba wygrać. Wszyscy, jako drużyna, chcemy pojechać na mistrzostwa Europy – mówi Tomasz Tłuczyński.

Nasi zawodnicy uważają, że w swojej grze nie muszą nic zmieniać. Receptą na sukces są  dobre zagrywki i dobrzy wykonawcy. A tych w kadrze reprezentacji Polski nie brakuje. – Mamy szeroki skład, trzeba będzie się tyko zmieniać. Przed nami ostatnie mecze w kwalifikacjach, i dopiero po ich zakończeniu można będzie pomyśleć o urlopach – dodaje reprezentacyjny lewoskrzydłowy.

Tłuczyński zaznacza, że baczną uwagę, w przypadku Szwedów, trzeba będzie zwrócić na ich grę ze skrzydeł oraz na kontry. – Oni mają klasowych leworęcznych zawodników, a i z drugiej linii potrafią zdobywać bramki. Musimy grać swoje, przede wszystkim mocno i przystąpić do spotkania w pełni skoncentrowani – zaznacza.

Polscy zawodnicy remis Rumunów w Szwecji odebrali w kategorii niespodzianki. Po tym podziale punktów Skandynawowie mają już praktycznie zapewniony awans. Z kolei Rumuni mogli zwietrzyć swoją szansę.  

Lepsza byłaby dla nas wygrana Szwecji nad Rumunią. Remis powoduje to, że będziemy musieli wygrać z Rumunią w Kielcach – ocenia Patryk Kuchczyński. – Będziemy robili wszystko, aby – gdy dojdzie do ostatniego naszego występu w grupie – było nam łatwiej.

W piątek nasi kadrowicze mieli tylko jeden trening. Zajęcia w Hali Stulecia rozpoczęły się od gry w piłkę … nożną. W jednej z drużyn grał trener Bogdan Wenta. – Kubeł co ty taki wolny jesteś – dało się słyszeć po jednym z podań do Michał Kubisztala. Później nadszedł czas na doskonalenie taktyki już w piłce ręcznej.

Nasza reprezentacja liczy na głośny doping we Wrocławiu. – Cieszylibyśmy się wszyscy, gdyby znowu było tak fajnie jak ostatnim razem. Mam nadzieję, że będzie pełna hala – podsumował Tłuczyński.