Strona główna | ZPRP | Puchar Polski dla Zagłębia

Puchar Polski dla Zagłębia

 

Piłkarki ręczne Zagłębia Lubin, pokonując w Kaliszu 27:23 (9:10) Politechnikę Koszalińską, zdobyły Puchar Polski. Triumfatorki otrzymały od ZPRP czek na 15 tys. zł. Najlepszą zawodniczką finału wybrano rozgrywającą Politechniki Iwonę Szafulską.


Walka trwała do końcowej syreny /Fot. Zygmunt Kroczyński

Dla koszalinianek, broniących tytułu, niedzielny mecz był ostatnią okazją w sezonie na zanotowanie cennego osiągnięcia. Na grę o medal mistrzostw Polski straciły już bowiem szanse. Ostatecznie Puchar Polski pojechał do Lubina. To pierwsze trofeum tej rangi w historii wywalczone przez szczypiornistki Zagłębia, które już wkrótce będą miały okazję na zdobycie podwójnej korony.

Podopieczne Bożeny Karkut długo nie mogły znaleźć skutecznego sposobu na przejęcie kontroli nad wydarzeniami w kaliskiej hali „Winiary Arena”. Ich wiceliderska w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelczyń ekstraklasy, Joanna Obrusiewicz, była indywidualnie pilnowana. W efekcie pierwszego gola z gry lubinianki rzuciły dopiero w 13 minucie spotkania. W tym momencie Politechnika prowadziła już 6:3.


Kibice Politechniki w barwach klubowych /Fot. Zygmunt Kroczyński

– Gracie za mało agresywnie w obronie – strofowała podczas przerwy na żądanie trener Karkut. Dodatkowo zawodniczkom Zagłębia w pierwszym kwadransie brakowało precyzji w ataku pozycyjnym. Stąd rywalkom udawało się wyprowadzić kilka skutecznych kontr, a akcje z tzw. „podwójnym kołem” przynosiły kolejne bramki. Pod koniec pierwszej połowy mecz się wyrównał. Zagłębie zdobywając trzy kolejne gole objęło prowadzenie 9:8. Rywalki, wykorzystując grę w przewadze, odpowiedziały dwoma trafieniami.


Iwona Szafulska – MVP meczu  /Fot. Zygmunt Kroczyński

Po zmianie stron ze dobrej strony pokazała się Szafulska, która ze środka linii rozegrania skutecznie nękała bramkarki Zagłębia. To głównie dzięki niej drużyna Waldemara Szafulskiego długo utrzymywała dwubramkowe prowadzenie. W 43 min. Renata Jakubowska wyprowadziła lubinianki na prowadzenie 17:16. Po chwili Szafulska doprowadziła do drugiego w meczu remisu (17:17). Najskuteczniejsza zawodniczka z Koszalina z powodu urazu oka musiała jednak na kilka minut opuścić parkiet. Jej koleżanki pozbawione liderki zaliczyły przestój w grze. Tymczasem przeciwniczki rzuciły sześć bramek z rzędu (23:18). Gdy wydawało się, że emocje już się zakończyły do walki ponownie poderwały się koszalinianki. Przy stanie 23:25 Joanna Chmiel przestrzeliła w dogodnej sytuacji. W tym momencie wygrana Zagłębia była już przesądzona.


Radość w ekipie Zagłębia /Fot. Zygmunt Kroczyński

MKS INTERFERIE ZAGŁĘBIE LUBIN – AZS POLITECHNIKA KOSZALIŃSKA 27:23 (9:10)
Zagłębie
: Czarna, Maliczkiewicz – Niedośpiał 3, Ziółkowska 1/1, Piekarz, Semeniuk 1, Obrusiewicz 3, Gunia 1, Jakubowska 5, Olszewska 2, Jacek 1, Kordic 8/6, Jochymek 2, Byzdra. Kary 12 min. Trener: Bożena Karkut

Politechnika: Łącz, Morawiec – Zaniewska 1/1, Szostakowska, Kobyłecka, Jarzyna 1, Dworaczyk 4/3, Skipor 2, Cieśla, Goraj 1, Chmiel 2, Szafulska 8, Czekaj 2, Serwa 2. Kary 10 min. Trener: Waldemar Szafulski.
Sędziowali: Tomasz Wrona i Jacek Jarosz.