Strona główna | ZPRP | To byłaby megasencja

To byłaby megasencja

 

Michał Kubisztal jest zadowolony ze swojej gry w meczu przeciw reprezentacji Turcji. Zawodnik w zespole narodowym zagrał po dłuższej przerwie. – To byłaby megasencja gdybyśmy w niedzielę z Turkami nie zdobyli dwóch punktów.

Jak grało się Tobie po dłuższej przerwi w zespole, który nazywa się reprezentacja Polski?

– Bardzo przyjemnie. Większość chłopaków znałem przecież z gry w kadrze młodzieżowej czy też w pierwszej reprezentacji. Nie było jakiś wielkich dramatów jeśli chodzi o grę i zapoznawania się z jej stylem. Myślę, że mój występ wpadł pozytywnie, a zwycięstwo zawsze cieszy. Co do szczegółów mojej gry to raczej powinien wypowiadać się sam trener.

Czy Turcy swoją grą was rozczarowali?

– Na pewno obawialiśmy się,  że może być dużo ciężej. Szybko udało się odskoczyć na kilka bramek. Później tylko pilnowaliśmy tylko wyniku. Dobrze, że nikt z nas nie złapał jakieś głupiej kontuzji. Raz dostałem cios pod żebro, ale taki jest ten sport. Kontaktowy. Mam nadzieje, że w niedzielę też obejdzie się bez urazów.

Jak widzę zdrowie Ci dopisuje?

– Oprócz mojego gardła to z resztą jest ok. Przyjechałem już na kadrę z lekkim podziębieniem. Taka jest teraz pogoda. Na szczęście nie mam gorączki tylko chrypę.

W takim razie można ze spokojem oczekiwać kolejnych dwóch punktów zdobytych przez polskich zespół?

– Byłaby to megasensacja gdyby stało się inaczej.

Czy grałeś już w Olsztynie jako reprezentant kraju?

– Tylko w juniorach. Od tamtej pory nic w olsztyńskiej hali się nie zmieniło …

mas