Strona główna | ZPRP | Jurasik rezygnuje z kadry

Jurasik rezygnuje z kadry

 

Podjąłem decyzję o zakończeniu reprezentacyjnej kariery. We wrześniu rozmawiałem o tym z Bogdanem Wentą. Powiedziałem, że mistrzostwa świata będą moim ostatnim turniejem w karierze – mówi niespełna 33-letni Mariusz Jurasik, wieloletni reprezentant Polski w piłce ręcznej w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Wojciech Osiński:  W Rhein-Neckar Loewen muszą sobie pluć w brodę, że nie chcieli przedłużyć z panem kontraktu. Gra pan świetnie, strzela masę bramek, a po zakończonym sezonie i tak odchodzi do Vive Kielce.

Mariusz Jurasik: – Mam nadzieję, że w Loewen żałują mojego odejścia. Chcę pokazać ludziom w klubie, a zwłaszcza menedżerowi Stormowi, że skreślenie mnie było błędem. Niech wiedzą, że tracą bardzo dobrego zawodnika.


Fot. Marek Biczyk

Za kilkanaście dni reprezentację Polski czeka dwumecz z Turcją w eliminacjach mistrzostw Europy. Przyjeżdża pan na zgrupowanie?

– Nie. Ani na to, ani na następne. Podjąłem decyzję o zakończeniu reprezentacyjnej kariery. We wrześniu rozmawiałem o tym z Bogdanem Wentą. Powiedziałem, że mistrzostwa świata będą moim ostatnim turniejem w kadrze.  

I nawet medal nie zmienił decyzji?

– Nawet. Właśnie medal utwierdził mnie w przekonaniu, że należy już odejść. Po sukcesie jest na to najlepszy moment. Ale gdybyśmy nic nie ugrali, też powiedziałbym pas. Zresztą na tych MŚ nie grałem dobrze. Uważam, że Patryk Kuchczyński był lepszy ode mnie. Niech teraz on przejmie moją rolę w reprezentacji.

Ten zespół może na kolejnych turniejach osiągać następne sukcesy. Nie szkoda panu z tego rezygnować?

– Pewnie, że szkoda. Grałem w reprezentacji przez 12 lat, z których kilka ostatnich było najfajniejszą sportową przygodą w mojej karierze. Ale jestem już w takim wieku, że coraz bardziej liczą się dla mnie inne sprawy. Oczywiście chcę pozostać przy piłce ręcznej, ale zamierzam się poświęcić grze w klubie. Najbliższe trzy sezony spędzę w Vive, chcę skończyć kursy trenerskie i pracować z młodzieżą.

A jak na jakimś meczu reprezentacji np. w pana ukochanych Kielcach cztery tysiące ludzi ryknie „wracaj do kadry, hej Józek wracaj do kadry!", to też się pan nie złamie?

– Haha, no, zobaczymy jak to będzie. Ale przez najbliższe dwa lata na pewno nie wystąpię w reprezentacji. A potem? Będę miał 35 lat i będę już chyba za stary.

Więcej czytaj w ”Przeglądzie Sportowym”