Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Kolejny reprezentant Polski w Vive

Kolejny reprezentant Polski w Vive

 

Rafał Gliński, brązowy medalista Mistrzostw Świata w Chorwacji został zawodnikiem Vive Kielce. Kontrakt podpisany do końca sezonu, mimo że okienko transferowe zostało zamknięte 10 lutego, mógł zostać zawarty, gdyż pracodawca Glińskiego – TV Willstätt Ortenau ma problemy finansowe. Zespół rozgrywki 2. Bundesligi dokończy zawodnikami niekontraktowymi.

Gliński to Młodzieżowy Mistrz Europy z 2002 r. Aktualnie w Vive, z tamtej złotej drużyny, występują Daniel Żółtak, Patryk Kuchczyński i Piotr Grabarczyk. – Rafał jest już w Kielcach. Wszystko wskazuje na to, że jego debiut nastąpi w rewanżowym meczu Pucharu Polski z Wisłą Płock. W naszym zespole będzie grał z nr 19 – powiedział Paweł Papaj z Vive.

W kieleckim klubie gra już kilku innych zawodników z kadry Polski: Mateusz Jachlewski, Patryk Kuchczyński, Paweł Piwko i Daniel Żółtak. W lipcu dołączy do nich Mariusz Jurasik.

Rafał Gliński w meczu MŚ 2009 Polska-Macedonia /Fot.ZPRP

Kolejnym zawodnikiem, który ostatnio wrócił na łono ojczyzny, a zarazem w dorobku ma złoty medal MME 2002 z Gdańska jest Michał Nowak. 27-letni rozgrywający podpisał kontakt na 1,5 roku z wicemistrzem Polski, Zagłębiem Lubin. Nowak przed wyruszeniem w świata grał w Śląsku Wrocław. Potem przyszła kolei na kluby z Austrii i Niemiec, a w sezonie 2007/2008. występował  w hiszpańskiej lidze ASOBAL, w zespole średniaka Fraikin BM Grannollers. – Michał przez ostatnie pół roku nigdzie nie grał, ale fizycznie prezentuje się dobrze i liczę, że pomoże nam skończyć sezon zasadniczy na czwartym miejscu – powiedział trener Zagłębia Jerzy Szafraniec. – Od dłuższego czasu go obserwowaliśmy. Gdy nie doszedł do porozumienia z Tatranem Presov to postanowiliśmy podpisać z nim umowę. Porównując go  z jego umiejętnościami sprzed wyjazdu z Polski to powiem, że teraz zdecydowanie lepiej operuje piłką. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby lepiej wyczuwać intencje kolegów na boisku.


Peter Nielsen /Fot. Wisła Płock

Inny kandydat do podium mistrzostw Polski, Wisła Płock, także nie próżnował. Obrońcy mistrzowskiego tytułu pozyskali do końca czerwca 2011 r. Petera Nielsena. To już trzeci Duńczyk w naszej lidze. 24-letni (193 cm, 93 kg) leworęczny piłkarz do Wisły przeszedł z Federicia Handbold Klub 1990 – 9 drużyny duńskiej ekstraklasy. Nowy nabytek mistrzów Polski, w najwyższej klasie rozgrywkowej Danii zadebiutował osiem lat temu. Ma za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji Danii oraz w drugiej reprezentacji seniorów. Jego nominalna pozycja to prawe rozegranie, ale może występować także na skrzydle. W Wiśle Płock będzie grał na środku rozegrania.

Oczywiście za jego transferem stoi trener Jensen, który jest systematycznie odpytywany przez duńskich dziennikarzy na temat polskiej piłki ręcznej – powiedział Łukasz Szczucki dyrektor sportowy płockiego klubu. – W sprawach finansowych szybko się z Nielsenem porozumieliśmy. To nie ostatni zawodnik w naszym klubie z tego kraju.

Z kolei walczący o czołowe miejsca Fokus Park Kiper wypożyczył na 1,5 roku z Budiewielnika Kijów 24-latka (194 cm, 100 kg) Myhaiło Parchaniuka. Ukraiński rozgrywający wcześniej rozegrał kilka kontrolnych spotkań z piotrkowianami w Zawadzkiem i Strzelcach Opolskich. – Szybko się uczy naszej taktyki. Wykorzystuje swój wzrost. Ma dobry rzut z dystansu i przegląd sytuacji – ocenił trener Krzysztof Kisiel.- Dima Zinczuk potwierdził, że pięć lat temu grali ze sobą w tym samym klubie.

Wśród zespołów rywalizujących o utrzymanie w ekstraklasie warto wymienić podpisanie umowy do końca sezonu przez AZS AWF Gorzów Wlkp. z białoruskim rozgrywającym 29-letnim Uładzimirem Kuzejewem. Piłkarz przeszedł z BHK Mieszkow Brześć.

10 lutego był datą graniczną, do której kluby mogły zgłaszać nowych zawodników. Jak widać w sumie nasi kibice szczypiorniaka zobaczą zaledwie kilka nowych twarzy, a niektórych zawodników, jak Nowak czy Gliński, dobrze już znali.

Kryzys ma wpływ nie tylko na przemysł, ale również na działalność klubów sportowych. Naszym głównym źródłem finansowym jest giełda samochodowa. Obroty na tym rynku spadają. Zależy nam na tym, aby być wiarygodnym. Dlatego podpisujemy kontrakty, na które nas stać. Z drugiej strony nie zawsze zawodnicy, którzy nas interesują mogą zasilić nasze szeregi. W przerwie letniej powrócimy do rozmów z kołowym Mirosławem Gudzem, piłkarzem niemieckiego Stralsunder – zakończył trener Szafraniec.