Strona główna | ZPRP | Powitanie drużyny Bogdana Wenty

Powitanie drużyny Bogdana Wenty

 

Polscy piłkarze ręczni wrócili do kraju, rano dziękowali kibicom na Okęciu, po południu na Torwarze, w przerwie odwiedzili premiera Donalda Tuska.

To staje się tradycją, że co dwa lata na początku lutego w hali przylotów lotniska Okęcie słychać okrzyki: „Polska Białoczerwoni!” oraz „Bogdan Wenta”. W poniedziałek Samolot z polską ekipą wylądował o godz. 9.19. W hali przylotów czekał na nią tłum kibiców oraz liczni przedstawiciele mediów. Nie zabrakło gromkiego "dziękujemy, dziękujemy", zawodnicy wysłuchali również "sto lat".


Na polską reprezentację czekał tłum reporterów /Fot. Marek Skorupski

Gdy do mikrofonu został wywołany trener Bogdan Wenta, jeden z kibiców krzyknął "masz 15 sekund", nawiązując do słynnej już przemowy polskiego szkoleniowca podczas przerwy w końcówce meczu z Norwegią, po której rzut Artura Siódmiaka niemal przez całe boisko zapewnił Białoczerwonym awans do półfinału.

– Dziękujemy wszystkim za miłe powitanie. Dziękujemy kibicom za to, że w nas wierzyli. Tym medalem zamknęliśmy usta ekspertom, którzy nas krytykowali. Z drugiej strony ta krytyka jeszcze bardziej mobilizowała nas do walki. Gratulacje należą się przede wszystkim chłopakom, bo bez nich nie byłoby tego medalu. Widać po ich twarzach, jak bardzo są zmęczeni – powiedział z uśmiechem Wenta, dodając że po sukcesie "nie obyło się bez chwil radości".

Po dekoracji był mały bankiet, a do tego musieliśmy wstać o trzeciej w nocy, by z Zagrzebia dojechać na lotnisko do Lublany. To wszystko plus dziesięć meczów w ciągu dwóch tygodni sprawia, że widać po nas zmęczenie – stwierdził Mariusz Jurasik, który podobnie jak koledzy żadnemu z fanów nie odmówił autografu czy wspólnego zdjęcia.


Bartek Jurecki dumnie prezentował medal

Kapitan reprezentacji Damian Wleklak prezentując puchar za trzecie miejsce w świecie powiedział kibicom: –To dla was wszystkich. Dzięki za wsparcie i za doping. Kochamy was. Jak dodał, gratulacje i podziękowania należą się także rodzinom i najbliższym zawodników. – Medal okupiony został długą rozłąką i wielką tęsknotą. Dlatego chcę w imieniu swoim i drużyny podziękować naszym żonom, dzieciom i najbliższym – powiedział.


Pracownicy hotelu także chcieli podziękować /Fot. Marek Skorupski

W hotelu Courtyard by Marriott (sponsor techniczny ZPRP) na reprezentację Polski czekał wspaniały tort. To nie był koniec obowiązków przewidzianych tego dnia do wypełnienia przez brązowych medalistów. Po lunchu i krótkim relaksie w hotelu drużyna na godz. 16.00 pojechała specjalnie przygotowanym autokarem na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem.

Szef rządu, gratulując drużynie sukcesu podkreślił, że dostarczyli oni Polakom wiele satysfakcji. – Zdaję sobie sprawę ile radości i szczęścia daliście ludziom w Polsce, szczególnie w czasach, gdy coraz trudniej o takie miłe informacje. Oglądałem poszczególne mecze w bardzo różnych gronach i muszę powiedzieć, że tyle energii ile daliście ludziom, to rzadko kiedy się zdarza – powiedział premier.Bogdan Wenta dziękując premierowi za miłe przyjęcie, przeprosił za nieobecność niektórych zawodników. – W kadrze gramy dla orzełka, dla hymnu, dla honoru, ale dzień po mistrzostwach wracają obowiązki klubowe i niektórzy już musieli nas opuścić – powiedział.


Premier Donald Tusk: daliście ludziom wiele radości  /Fot. kprm.gov.pl

Szkoleniowiec reprezentacji nie zapomniał o swoim asystencie Danielu Waszkiewiczu. – On zasługuje na wyjątkowe podziękowania i słowa uznania. Od wielu lat stoi spokojnie, gdzieś tam z boku, ale jest ważną, dodatkową +nogą+ i wielkim wsparciem w trudnych chwilach – podkreślił. Trener Bogdan Wenta oraz kapitan reprezentacji Damian Wleklak podziękowali premierowi za miłe przyjęcie. Premier Donald Tusk i minister sportu Mirosław Drzewiecki otrzymali od piłkarzy pamiątkowe koszulki oraz piłki.

Zwieńczeniem wieczoru była feta z udziałem kibiców w stołecznym Torwarze. Spotkanie miało świetną oprawę, w czym zasługa także pracowników Centralnego Ośrodka Sportu. Przyszło ponad 1000 fanów, głównie młodzież, sporo dziewczyn.

Galę zaczęła miejska orkiestra dęta z Wołomina. Zatańczyły warszawskie cheerleaderki ze stowarzyszenia K-12. Sponsor reprezentacji, PKO BP nadął balon. Na scenę weszli kolejno Adam Malcher, Daniel Żółtak, Bartłomiej Jaszka, Patryk Kuchczyński, Krzysztof Lijewski, Marcin Lijewski, Rafał Gliński i Damian Wleklak z trofeum. Potem trzykrotnie wywoływany był Bogdan Wenta.


Misie od ZPRP wręczone polskiej ekipie /Fot. jan Rozmarynowski

Polska piłka ręczna jest skromna, radości proste. Medaliści, choć zamykały im się oczy, nie mogli oderwać wzroku od powtórek na wielkim ekranie najpiękniejszych momentów mistrzostw, przygotowanych przez TVP. Gol Artura Siódmiaka w meczu z Norwegią, obrona Sławomira Szmala w ostatnim spotkaniu z Danią. Wszyscy zamilkli, bo to były chwile, których nie wolno zakłócać.

Minister sportu Mirosław Drzewiecki rozmawiał z piłkarzami u premiera, więc powiedział tylko, że streści się w 30 sekundach, dwóch Wentach – jak mówi od niedawna polska ulica. Streszczenie było takie: – Macie srebro, macie brąz, za dwa lata w Sztokholmie będzie złoto. Brawa. Trener Wenta w zamian dał ministrowi worek z 20 piłkami na aukcję charytatywną, by nie zabrakło pieniędzy na Orliki. Minister zrewanżował się dyplomami. Gdy przyszło do prezentów, to najlepiej było widać duże pluszowe misie, które Związek ofiarował medalistom.

Deszcz confetti /Fot. Jan Rozmarynowski

Dziewczęta z formacji K-12 chciały raz jeszcze zatańczyć, ale kibice zaintonowali "Sto lat", a tego nie ćwiczyły. Bęben z Wołomina poddał rytm. Z głośników poszło: "W górę serca", wyrzutnie konfetti wystrzeliły w górę czerwone, białe i złote krążki, które obsypały bohaterów wieczoru. Każdy, kto był cierpliwy, dostał autograf. Godzinę po spotkaniu kilkanaście osób czekało jeszcze na schodach Torwaru na wracającego z konferencji prasowej trenera Wentę.

Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzej Kraśnicki poinformował, że są już pierwsze efekty sukcesu w Chorwacji. Jeden ze sponsorów zamierza ufundować polskim szkołom kilkadziesiąt tysięcy piłek, a Stany Zjednoczone, które ubiegają się o prawo organizacji igrzysk w 2016 roku, chcą się uczyć od Polaków gry w piłkę ręczną.