Strona główna | ZPRP | Ręczna lepsza od “M jak Miłość”

Ręczna lepsza od “M jak Miłość”

 

– Cieszy mnie, że oglądalnością przebiliśmy w kraju serial "M jak Miłość". Z tego miejsca pozostaje mi tylko podziękować wszystkim sympatykom piłki ręcznej, wszystkim ludziom, którzy się tą dyscypliną interesują i tym, którzy tylko na czas mistrzostw nas wspierali, trzymali kciuki, uwierzcie mi, że w trudnych momentach to nam dodawało skrzydeł – powiedział Marcin Lijewski do kamer TVP. 
Oto co powiedzieli inni zawodnicy "brązowej" drużyny.

Mariusz Jurasik: Na tych mistrzostwach nie graliśmy pięknego handballu, tak jak dwa lata temu w Niemczech. A mimo to sercem, zaangażowaniem i walką do końca udało nam się zdobyć brązowy medal. W tym meczu w pierwszej połowie nie było widać tempa, ani z naszej strony, ani ze strony Duńczyków. W 15 min był wynik 4:3 czy 5:3. To była katastrofa jeśli chodzi o atak. Dobrze, że solidnie prezentowaliśmy się w obronie. W drugiej połowie wszystko pozytywnie dla nas się ruszyło. Dzięki Bogu wygraliśmy. Wydaje się po wyniku, że bardzo łatwo. Ale to było jedno z trudniej odniesionych zwycięstw na tych mistrzostwach.

Sławomir Szmal: Wszyscy czuli presję tego meczu, bo to był mecz o brązowy medal. Wracać z Mistrzostw Świata z obojętnie jakim medalem, było moim marzeniem. To się udało. Dla takich momentów warto żyć. Duńczycy to naprawdę dobra drużyna. Pokazaliśmy olbrzymią wolę walki. Po pierwszej rundzie wszyscy skazali nas praktycznie na porażkę. My cały czas wierzyliśmy w siebie. Trzymaliśmy się jako grupa razem. To nam dało moc do zdobycia tego medalu.


Fot. www.croatia2009.com

Krzysztof Lijewski: Wiedzieliśmy, że Duńczycy wszystko postawią na jedną kartę, gdyż poprzedni z nimi mecz wygraliśmy zdecydowanie. Mieliśmy świadomość, że będą chcieli zmazać plamę. Postawiliśmy twarde warunki gry. Od samgo początku staraliśmy się bardzo mocno grać w obronie i celnie rzucać w ataku. To się udało. Nie codziennie gra się o brązowy medal mistrzostw świata. Stawka meczu mogła trochę paraliżować. Ale z biegiem czasu opanowaliśmy nerwy i dalej już poszło dobrze. Bardzo się cieszę, że można w Polsce zbudować bardzo dobrą drużynę w sportach zespołowych. Mam nadzieję, że przysporzyliśmy naszym kibicom choć trochę dumy.

Marcin Lijewski: Trochę byłem zawiedziony po półfinale, gdyż chciałem koniecznie powtórzyć osiągnięcie z poprzednich mistrzostw. Rzeczywistość okazała się trochę brutalna. Chorwaci byli tego dnia nie do przejścia i musimy zadowolić się brązowym medalem. Powiem szczerze, że bardzo jestem z tego szczęśliwy. Cieszy mnie, że oglądalnością przebiliśmy w kraju serial "M jak Miłość". Z tego miejsca pozostaje mi tylko podziękować wszystkim sympatykom piłki ręcznej, wszystkim ludziom, którzy się tą dyscypliną interesują i tym, którzy tylko na czas mistrzostw nas wspierali, trzymali kciuki, uwierzcie mi, że w trudnych momentach to nam dodawało skrzydeł.