Strona główna | ZPRP | Pozostała gra o brązowy medal

Pozostała gra o brązowy medal

 

Polska przegrała z Chorwacją 23:29 (13:14) w półfinałowym meczu Mistrzostw Świata rozegranym w Zagrzebiu. W niedzielę o godz. 15.00 Białoczerwoni zagrają z Danią o brązowy medal.

Niemieccy sędziowie, odklejający się co chwila od podłożona parkiet, co wybijało z rytmu gry, 15 tysięczna widownia w Arena Zagrzeb dopingująca tylko jedną drużynę. Można się doszukiwać jeszcze innych czynników tłumaczących porażkę Polski, ale trzeba obiektywnie przyznać, że Chorwaci w tym meczu byli po prostu lepsi.

Gospodarze mistrzostw świata dodatkowo są zmotywowani tym, że koniec kariery w reprezentacji zapowiedzieli Ivano Balic i Petar Metlicic. Złoty medal byłby wspaniałym uwieńczeniem ich i tak już bogatego dorobku.


Marcin Lijewski miał bardzo dobry początek meczu /Fot. www.croatia2009.com

O porażce Polaków zadecydowała dużo słabsza postawa w drugiej połowie. Drugiego gola w tej części gry zdobyli dopiero dziesięć minut po przerwie, a na następne dwa kibice musieli czekać kolejne dziewięć. Mnożyły się niewykorzystane sytuacje, co bezlitośnie wykorzystywali rywale.

Na początku meczu zaznaczyła się lekka przewaga gospodarzy, którzy dość szybko objęli trzybramkowe prowadzenie – w 13. min 7:4. Trzy z polskich goli w tym okresie zdobył Marcin Lijewski, który nie bał się bać odpowiedzialności. Dość przeciętnie bronił Sławek Szmal (tylko 25 procent), nie lepiej czynił to Adam Malcher. Chorwaci zaczęli dominować na boisku. Taka sytuacja utrzymywała się do 25. min. Wtedy nastąpił najlepszy okres gry w wykonaniu Białoczerwonych. Wicemistrzowie świata zdobyli cztery bramki z rzędu i na minutę przed przerwą Michał Jurecki uzyskał wyrównującego gola na 13:13. Cóż z tego skoro w finałowych sekundach pierwszej części gry Igor Vori, rzutem z koła, zapewnił prowadzenie gospodarzom.


Michał Jurecki przed przerwą doprowadził do remisu /Fot. www.croatia2009.com

W drugiej połowie Polacy popełnili kilka błędów co skrupulatnie wykorzystali mistrzowie olimpijscy z Aten (w Pekinie zajęli czwarte miejsce, o jedno wyżej od Polski) i złapali "wiatr w żagle". Od tej pory wszystko im się udawało, a największym zagrożeniem był prawoskrzydłowy Ivan Cupic, który po przerwie zaliczył osiem ze swoich 12 trafień. Ten pechowiec sprzed kilku miesięcy (nie pojechał na Igrzyska do Pekinu z powodu kontuzji odniesionej niemal w ostatnich chwili) pewnie wykorzystał wszystkie sześć rzutów karnych. Największa gwiazda chorwackiej drużyny Ivano Balić z powodu urazu tylko sporadycznie pojawiał się na boisku, ale i tak pokazał kilka takich zagrań, na które z zazdrością patrzyli inni zawodnicy.
Tymczasem podopiecznym trenera Bogdana Wenty praktycznie niewiele się udawało. Mieli duże problemy z wypracowaniem sytuacji rzutowych. Jedynie Mariusz Jurasik był jaśniejszym punktem drużyny i w tej części zdobył, tak samo jak w pierwszej Marcin Lijewski, cztery bramki. Nic dziwnego, że po golu Cupica w 47 min. Chorwaci objęli najwyższe prowadzenie w meczu (25:16).

Gdy wydawało się pod koniec pierwszej połowy, że Polacy powalczą podobnie jak w spotkaniu z Norwegią, wystarczyła kolejna seria błędów, by zupełnie zniechęcić się do gry. Podopiecznym trenera Bogdana Wenty pozostaje w niedzielę (godz. 15.00) walka o brązowy medal. Rywalem będzie mistrz Europy Dania, z którą Polacy już raz na tym turnieju wygrali.


Czy Polacy przegrali z mistrzami świata? /Fot. www.croatia2009.com

Wyniki półfinałów:

CHORWACJA-POLSKA 29:23 (14:13)
Chorwacja: Alilovic, Losert –  Hrvatin 1, Balić 2, Duvnjak 4, Lackovic 2, Kopljar, Vori 3, Gojun, Horvat, Metlicic 5, Valcic, Cupic 12/6.
Polska: Szmal, Malcher – Jaszka, K.Lijewski, Kuchczyński, Bielecki 1, Siódmiak 3, Wleklak, B.Jurecki 3, Jurasik 6, M.Jurecki 2, Tłuczyński 4/4, M.Lijewski 4, Gliński.
Sędziowali: Lemme, Ullrich (obaj Niemcy). Widzów 15 000.

DANIA-FRANCJA 22:27 (11:16)