Muszą iść za ciosem

 

W niedzielę szczypiorniści Travelandu Społem pokonali mistrza Polski Wisłę Płock i awansowali na miejsce wicelidera ekstraklasy. Czy to oznacza, że olsztynianie w tym sezonie mogą powalczyć nawet o medal? – pisze „Gazeta Wyborcza Olsztyn”.

Traveland spisuje się rewelacyjnie – po 15 kolejkach lepsze od niego jest tylko kieleckie Vive (ma cztery punkty przewagi), a od połowy listopada podopieczni trenera Edwarda Strząbały nie przegrali żadnego ligowego spotkania. Ostatnio w niedzielę pokonali płocczan, czyli wielokrotnych mistrzów Polski i uczestników europejskich pucharów.

Początkowo ani drużyna Wisły ani gospodarze nie potrafili wywalczyć przewagi. Dopiero w 17. min – po raz pierwszy w tym meczu – olsztyński zespół prowadził dwoma punktami (10:8). Od tego momentu Traveland Społem rozpoczął budowanie przewagi (12:8 w 21. min, 17:14 na zakończenie pierwszej połowy), w drugiej części spotkania dopełnił tylko formalności. Choć trzeba też przyznać, że przewaga olsztynian do końca nie gwarantowała im zwycięstwa.

Bohaterem spotkania był Piotr Frelek, zdobywca aż 14 bramek. Do sukcesu przyczynił się również bramkarz Adam Wolański, odbijając piłki w najważniejszych momentach. – Czekaliśmy do końca, próbowaliśmy zmienić taktykę – mówił po meczu zdenerwowany Artur Góral, trener Nafciarzy – Przy remisie czy jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy była szansa na przełamanie. Co z tego, skoro wtedy nie rzucaliśmy w dobrych sytuacjach Albo znów oni przechwycili zbyt wiele bezpańskich piłek po interwencjach naszych bramkarzy. Teraz można już tylko gdybać, ale to bez sensu. Chłopaki walczyli, dali z siebie serce, i za to im dziękuję. Olsztyn dzisiaj zagrał po prostu lepiej. Dobrze odrobił pracę domową.


Trener Edward Strząbała

Zwycięstwem nad Wisłą Płock olsztyński zespół udowodnił, że dotychczasowe wyniki i miejsce w czołówce tabeli nie były przypadkowe. Co więcej – gdyby Traveland dwa mecze z pierwszej rundy które przegrał jedną bramką, rozstrzygnął na swoją korzyść (z Wisłą 28:29 i Vive Kielce 25:26), zajmowałby po 15 kolejkach miejsce lidera! Czy to oznacza, że olsztynianie – przed sezonem typowani do miejsc raczej w środku tabeli – w tych rozgrywkach mogą włączyć się nawet do walki o medal?

Teraz nam nawet nie wypada inaczej – mówi Edward Strząbała, trener Travelandu Społem. – Musimy iść za ciosem. Na razie wykorzystujemy tylko 80 proc. swoich możliwości, pozostają nam jeszcze rezerwy. Solidnie przepracujemy obóz w Zakopanem, któiyrozpoczynamy5 stycznia, wzmocnimy się jeszcze jednym czy dwoma zawodnikami i możemy się włączyć do gry o każdy medal. A brąz to już dla nas minimum.