Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Musi powstać liga zawodowa

Musi powstać liga zawodowa

 

Chciałbym, aby za 2-3 lata w Polsce powstała w końcu liga zawodowa. W tej chwili tylko piłka ręczna wśród sportów drużynowych nie ma profesjonalnych rozgrywek na najwyższym szczeblu. Kontaktowaliśmy się w tej sprawie m.in. z przedstawicielami Vive Kielce, Wisły Płock i oni też tego chcą – mówi Witold Kulesza prezes sekcji piłki ręcznej Zagłębia Lubin, członek Zarządu ZPRP w rozmowie z Pawłem Plutą na łamach „Polska Gazeta Wrocławska”.

Od niedzieli jest Pan członkiem nowego Zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Jako jedyny reprezentuje Pan Dolny Śląsk.

– Postanowiliśmy wspólnie ze Sławomirem Ptakiem, prezesem Dolnośląskiego ZPR, że najwyższa pora, aby najliczniej (5 zespołów – przyp. red.) reprezentowany w ekstraklasach kobiet i mężczyzn region miał w końcu przedstawiciela we władzach związku. Poparli mnie działacze Chrobrego Głogów, obiecała wsparcie Miedź Legnica i Carlos-Astol Jelenia Góra, ale ich przedstawiciele, niestety, nie przyjechali na zjazd do Warszawy. Na szczęście poparli mnie także działacze spoza Dolnego Śląska.


W niedzielę delegaci ZPRP wybrali nowe władze

Jakie zadania postawił Pan sobie w nowym zarządzie?

– Na razie role nie zostały jeszcze podzielone, ale na pewno nie będę zabiegał o fotel wiceprezesa związku. Najbardziej chcę się przyłożyć do tego, aby za 2-3 lata w Polsce powstała w końcu liga zawodowa. W tej chwili tylko piłka ręczna wśród sportów drużynowych nie ma profesjonalnych rozgrywek na najwyższym szczeblu. Rozmawialiśmy na ten temat m.in. z przedstawicielami Vive Kielce, Wisły Płock i oni też tego chcą. Dość już żenujących meczów w lidze, które powodują przepaść w umiejętnościach. Chcemy stworzyć ligę interesującą dla kibiców, dla telewizji, tak aby był to produkt medialny. Mam nadzieję, że to się uda, bo wtedy podniesie się poziom rozgrywek. Przecież poza sukcesami reprezentacji Bogdana Wenty nasze kluby w Europie w ogóle nie istnieją.

Czy macie już na oku jakiegoś sponsora strategicznego dla profesjonalnej ekstraklasy?

– Jeszcze za wcześnie o tym mówić. W tej chwili prezesi ligowych klubów walczą o sponsorów, aby w ogóle przetrwać. Prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki podpisze wkrótce umowę z Polsatem za prawa do transmisji telewizyjnych. O podziale pieniędzy z tego tytułu zadecydują kluby, a będzie tego około kilkaset tysięcy złotych. To dopiero początek, ale jeśli ligę będzie pokazywała telewizja, łatwiej też będzie o sponsora.

Jakie jeszcze decyzje zapadły podczas zjazdu ZPRP?

– Najważniejsza jest uchwała, która pozwoli od nowego sezonu na przechodzenie zawodników z klubu do klubu w trakcie sezonu. Wprowadzimy tzw. okienka transferowe i trenerzy będą mieli większe pole manewru.

Przed sezonem zapowiadał Pan, że zarówno szczypiorniści, jak i szczypiornistki Zagłębia Lubin będą celować w mistrzostwo Polski. Piłkarzom przytrafiła się jednak mocna zadyszka. Czy plany się zmieniły?

– Zawsze będę powtarzał, że walczymy o najwyższy cel i jest on niezmienny. Cieszą mnie ostatnie dwa zwycięstwa męskiej drużyny, bo widać, że chłopcy w końcu się przełamali, uwierzyli w siebie i zapomnieli, że z dawnego Zagłębia odeszło kilka gwiazd. Do składu powróci niedługo kilku kontuzjowanych graczy i myślę, że meczu z Vive w Kielcach (14 lutego – red.) już nie przegramy, a jak zapowiada trener Jerzy Szafraniec, na tym gorącym terenie będziemy walczyć jak lwy i kto wie, czy nie sprawimy niespodzianki.

Jeśli chodzi o kobiety, to mamy młody i bardzo utalentowany zespół. A do play-off, podobnie jak u mężczyzn, jeszcze czas.

A co z halą w Lubinie?

Powiem tak: mają je już okoliczne Grębocice czy Chocianów. U nas nie ma zimą żadnych widowisk, koncertów, a kibice podpierają ściany w sali szkolnej. Liczę jednak, że władze lokalne w końcu się dogadają w tej kwestii.