Strona główna | ZPRP | Kobieca młodzieżówka bez zwycięstwa

Kobieca młodzieżówka bez zwycięstwa

 

Młodzieżowa reprezentacja Polski kobiet zajęła ostatnie miejsce w turnieju rozegranym w rumuńskiej miejscowości Braila. Imprezę – lepszym stosunkiem bramek – wygrała Rumunia przed Hiszpanią. Trzecie miejsce zajęła Francja.

Trener Adam Pecold po powrocie do kraju przyznał, że jego zespół  nie grał jeszcze w tak silnie obsadzonym turnieju. Owszem, pojedyncze mecze z rywalami tej rangi już się zdarzały.

Cały czas staramy się grać jak najwięcej z drużynam o wysokim poziomie sportowym. Notujemy dużo dotkliwych porażek. Ale wiemy, w którym miejscu jesteśmy. Wszystko teraz robimy z myślą, aby udanie przejść kwalifikacje do Mistrzostw Europy – powiedział trener Pecold.

Polki o prawo gry w finałach ME zagrają w kwietniu na Łotwie. Oprócz zespołu gospodyń będą rywalizowały ponadto z Danią i Bułgarią. Awans uzyskają dwie najlepsze reprezentacje.

Na turnieju w Rumunii z Hiszpanią rozegraliśmy całkiem przyzwoity mecz, ale tylko w obronie. W ataku, podobnie jak to się przytrafia naszej pierwszej reprezentacji, szwankowała skuteczność. Z 10 sytuacji sam na sam trzeba wykorzystać przynajmniej połowę. Inaczej nie ma co liczyć na korzystny wynik – dodał szkoleniowiec.

Z zespołem rumuńskim Polki ostatnio dużo grają, ale tylko raz je zdołąły pokonać. Biało-czerwone dużo sił straciły na walkę w defensywie. – Rumunki są bardzo mocne fizycznie. Szymańska i Leszczyńska w I lidze zdobywają przeważnie po 8-10 bramek. Przeskok na arenę międzynarodową jest jednak olbrzymi i ze strzelaniem goli radzą sobie już znacznie gorzej – ocenił Pecold.

Konfrontacja z Francuzkami ujawniła niedoskonałość polskiej drużyny. Trener rywalek ma do dyspozycji pięć zawodniczek o wzroście co najmniej 185 cm oraz cztery leworęczne piłkarki. – Moje podopieczne przy Francuzkach wyglądały jak dziewczynki. Francuzi korzystają z czterech ośrodków szkoleniowych. Tam ilość przechodzi w jakość. System nauczania też mają inny. W niższych klasach wiekowych nie napinają się na zdobywanie tytułów, dbają o indywidualne wyszkolenie. Kiedyś Bogdan Cybulski po rocznym pobycie w Norwegii powiedział, że tam jest więcej klubów niż u nas zarejestrowanych zawodniczek – zakończył trener polskiej młodzieżówki.

Polska drużyna w następnym występie zagra w Czechach, w turnieju w Chebie (5-7 marca). Później odbędzie się turniej kwalifikacyjny (10-12 kwietnia) do ME.

WYNIKI:

1. dzień
POLSKA-HISZPANIA 21:27 (11:15)
Polska: Sulborska, Kędzierska – Przytuła, Ocalewicz, Pasternak 1, Jakubowska 2, Białek 5, Leszczyńska, Rupp 2, Szymańska 1, Lalewicz, Jędrzejczyk 2, Szlija 6, Karwacka 1, Wójcik 1, Kot. Kary: 4 min.
Hiszpania: Gomez Alberca, Guerra Perez – Monros Senent 4, Garcia Bueno 2, Martinez Martinez 2, Lopez Herrero 2, Ferrer Prohias 1, Olasagasti Sanchez, Doiro Rodriguez 2, Gasulla Mendoza 2, Dapena Iglesias 2, Escribano Schez.Mateos 2, Dominguez Bellono 3, Gonzalez Alvarez 2, Simon Ferreres 3. Kary 0 min.
Sędziowali: Adrian Dima, Florin Ichim (obaj Rumunia).  Widzów 300.

Rumunia-Francja 30:23 (17:11)

2. dzień
Francja-Hiszpania 26:27 (15:16)

RUMUNIA-POLSKA 27:17 (16:7)
Rumunia: Voicu, Polocoser, Petescu – Marginean, Iuganu 2, Adespi 8, Gogorita 1, Grindean, Ailincai 1, Irimia 3, Pop, Draguj, Antoce 7, Nan, Lazar 4, Dincu 1. Kary 12 min.
Polska: Sulborska, Kędzierska – Przytuła 4, Ocalewicz, Pasternak 1, Jakubowska 1, Białek 4, Leszczyńska, Rupp 2, Szymańska 1, Lalewicz, Jędrzejczyk, Szlija 4, Karwacka, Wójcik, Kot. Kary: 10 min.
Sędziowali: Mihai Moldoveanu, Adrian Georgescu (obaj Rumunia). Widzów 700.

3. dzień:
FRANCJA-POLSKA 36:22 (20:14)
Francja: Fogga, Bonche – Haiti 3, De la Breteche 2, Ringayen 2, Lawson 5, Blard 6, Turbin 1, Cisse 5, Prudhomme 2, Nze Minko 5, Bulleux, Kamoop 5. Kary 10 min.
Polska: Sulborska, Kędzierska – Przytuła 2, Ocalewicz, Pasternak, Jakubowska 4, Białek, Leszczyńska, Rupp 3, Szymańska 5, Lalewicz, Jędrzejczyk 2, Szlija 6, Karwacka, Wójcik, Kot. Kary 12 min.
Sędziowali: Mihai Moldoveanu, Adrian Georgescu (obaj Rumunia). Widzów 400.

Rumunia-Hiszpania 22:22 (8:8).