Strona główna | ZPRP | Było lepiej, ale znowu porażka

Było lepiej, ale znowu porażka

 

Polscy szczypiorniści przegrali w Lund ze Szwecją 24:27 (12:11). Była to druga z rzędu porażka podopiecznych Bogdana Wenty w kwalifikacjach EURO 2010. Do zwycięstwa gospodarzy przysłużył się bramkarz, zaledwie 21-letni, Johan Sjoestrand, który w zespole narodowym zadebiutował niedawno meczem z Turcją. 

Mobilizacja zarządzona przez polski sztab szkoleniowy na drużynę „Trzech Koron” nie zakończyła się powodzeniem. Sukces był blisko, ale na porażce zaważył słabszy ostatni kwadrans meczu.


Johan Sjoestrand często ratował swój zespół /Fot. SCANPIX

W naszym zespole do Szwecji nie pojechali jedynie, będący nie w pełni sił Michał Jurecki i Marcin Lijewski. To zapowiadało, że szanse obu zespołów na końcowe zwycięstwo będą wyrównane. Zaczęło się całkiem obiecująco, gdyż po golach Tomka Tłuczyńskiego i Krzysztofa Lijewskiego biało-czerowni objęli prowadzenie 4:3, którego nie oddali do końca tej części gry. Pierwszy z nich w tym okresie imponował stoickim spokojem przy wykonywaniu rzutów karnych. Uwagi można mieć jedynie o małą ilość podań do skrzydłowych i do nie najlepszej skuteczności Karola Bieleckiego. Zagęszczony środek obrony powodował, że Szwedzi mieli spore problemy z jej sforsowaniem. Z kronikarskiego obowiązku trzeba także odnotować debiut w reprezentacyjnym stroju Adama Malchera, który był zmiennikiem dobrze spisującego się Sławka Szmala.

W drugiej odsłonie gospodarze szybko odrobili 1-bramkową stratę. Do 43 min tablica najczęściej wskazywała remis (po raz ostatni 20:20). Wśród Szwedów aktywnością wyróżniali się, często zmieniający pozycję na boisku, Mattias Gustafsson i Jonas Kallman, którzy po przerwie zaliczyli po cztery trafienia.

Seria błędów, w czym dużą zasługa Damiana Wleklaka, powodowała, że zawodnicy „Trzech Koron” mogli błyskawicznie wyprowadzać kontry i powiększać przewagę. Czas wzięty przez trenera Wenta bilansował się na cztery gole straty i siedem minut na ich odrobienie. Sytuacje ku temu owszem były, ale obijanie piłką bramkarza przez Pawła Piwkę, ani niewykorzystany pierwszy rzut karny przez Tłuczyńskiego siłą rzeczy nie mogły poprawić rezultatu.        

Tym występem polska reprezentacja zakończyła tegoroczne gry w kwalifikacjach EURO 2010. Następny mecz o punkty biało-czerwoni rozegra w Turcji, w drugiej dekadzie marca.

Sławomir Szmal: Popełniliśmy za dużo błędów, po których poszły kontry. Jesteśmy trochę załamani tym wynikiem. To na pewno będzie jakiś czas siedziało w naszych głowach. Na końcowym wyniku zaważył ostatni kwadrans meczu

Bartosz Jurecki: Szkoda, że w pierwszej połowie ani razu nie udało się nam doprowadzić do 3-bramkowego prowadzenia. Zabraklo nam konsekwencji i skuteczności. Wyszło na to, że młody szwedzki bramkarz nas zatrzymał (rocznik 1987).

mas

SZWECJA-POLSKA 27:24 (11:12)SZWECJA: Sjoestrand, Sandstroem – Gustafsson 5, Lundstroem, Andersson 4, Kallman 8, Jernemyr 2, L.Karlsson 1, Ekberg 5/3, Doder 1, Grundsten, Larholm, Ekdahl 1, T.Karlsson. Kary 6 min.
POLSKA: Szmal, Malcher – Jaszka 3, K.Lijewski 6, Jachlewski, Bielecki 3, Siódmiak, Żółtak, Wleklak, B.Jurecki 1, Jurasik 2, Tłuczyński 7/5, Jurkiewicz 2, Piwko. Kary 10 min.
Sędziowali: Frank Lemme, Bernd Ullrich (obaj Niemcy). Widzów: 3413.