Strona główna | ZPRP | To będzie mecz walki

To będzie mecz walki

 

W czwartek o godz. 19.00 polscy szczypiorniści rozegrają w Lund kwalifikacyjny mecz EURO 2010 grupy 1 ze Szwecją. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport. Przed wylotem w środę rano rozmawialiśmy z Mariuszem Jurasikiem, który wrócił do kadry.

Prasa szwedzka dużo rozpisuje się o ich drużynie nazywając ich nawet „brutal boys”

– Na Igrzyskach w Pekinie a także przed nimi było mówione, że to my jesteśmy najbardziej agresywną obroną na świecie. Ten mecz będzie meczem walki i wygra lepsza taktyka i lepsza mobilizacja.

Czy może być granica tej twardej, brutalnej gry?

– Najważniejsze jest to, żeby ta twarda gra była fair i nie było żadnych pozasportowych zagrań. Wówczas nikt nie będzie miał do nikogo pretensji.

Czy żałujesz, że nie było Ciebie z kolegami na meczu w Rumunii?

– Oczywiście, że tak. Nie wiem czy bym pomógł drużynie, ale na pewno chciałbym pomóc. Ze względu rodzinnych nie mogłem pojechać. Świat się na tym nie kończy. Rumuni przyjeżdżają jeszcze do nas, dwa razy grają ze Szwedami. Sprawa jest otwarta.

Ustalmy jak to było w Twoim przypadku. Miałeś już przecież nie grać w reprezentacji Polski do końca roku.

– Prasa inaczej to napisała. Po tym jak wycofała się Gruzja myślałem, że został tylko dwumecz z Czarnogórą i z Rumunią. I następne zgrupowanie będzie dopiero w styczniu. Trener Wenta zwolnił mnie tylko na te wspomniane spotkania.

Oglądałeś transmisję z Buzau?
– Tak, oczywiście. Karol Bielecki i Grzesiek Tkaczyk przyjechali do mnie do domu, bo mam akurat Polsat Sport, i wspólnie oglądaliśmy.

Brak Roberta Arrheniusa jest dużą strata dla Szwedów?

– To znacząca strata. W ostatnich latach to był taki szef ich obrony. Dyrygował ze środka defensywą i był to na pewno ważny ich punkt. Szwedzi mają bardzo dużo dobrych zawodników, w obronie i w ataku, i na pewno zdołają zakleić po nim dziurę.   

Czy Szwecja czy tez Rumunia jest najgroźniejszym dla Polski rywalem w grupie?

– Zdecydowanie Szwecja. Szwedzka szkoła to szwedzka szkoła, nowi trenerzy nie mogą jeśli chodzi o grę indywidualną coś zmienić, to drużyna od iluś tam lat prowadzona, mają swój styl gry – skandynawski, jeden z lepszych na świecie. Nie możemy lekceważyć też Turcji, która jest nieobliczalnym zespołem. Może zagrać wspaniałe spotkanie, ale i także katastrofalne. Rumunii też nie zlekceważyliśmy, ale z nami wygrali. Nie byliśmy jednak w najsilniejszym składzie.