Strona główna | ZPRP | Doskonały początek Polek

Doskonały początek Polek

 

Polska od zwycięstwa nad Łotwą 48:14 (23:3) rozpoczęła występy w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet odbywającym się w Dąbrowie Górniczej. W innym spotkaniu Słowacja pokonała Szwajcarię 33:27 (17:11).


Joanna Dworaczyk zdobyła 8 bramek /Fot. ZPRP

Niespodzianką przed meczem był skład naszej reprezentacji. W „14” zabrakło bramkarki Magdaleny Chemicz, Aleksandry Jacek oraz Izabeli Dudy. Nie było także zgłoszonych do turnieju Kingi Byzdry oraz Patrycji Kulwińskiej. Jak przyznał jednak trener Krzysztof Przybylski ze Słowacją pierwsza trójka powinna już znaleźć się w meczowym protokole.

Przed meczem kibice odśpiewali gromkie sto lat wczorajszej solenizantce Joannie Dworaczyk, która odwdzięczyła się znakomitą grą na początku spotkania. Wychowanka gliwickiej Sośnicy w ciągu 12 minut rzuciła 5 bramek, wtórowała równie skuteczna Kinga Polenz – pięć goli w ciągu kwadransa, osiem do przerwy. Znakomicie spisywała się również nasza „jedynka” w bramce, Beata Kowalczyk, która po raz pierwszy pozwoliła się pokonać dopiero w 13 minucie, a po meczu została wybrana na najlepszą polską zawodniczkę meczu.

Z kolei po przerwie w polskim zespole pojawiło się pięć zawodniczek, które nie grały w pierwszych 30 minutach – Krystyna Wasiuk, Karolina Radoszewska, Daria Bołtromiuk, Anna Musiał, Dorota Malczewska, co jednak nie wpłynęło na przebieg meczu. W końcówce meczu odpuściliśmy już grę w obronie chcąc zdobyć 50 bramek, ostatecznie do tego celu zabrakło nam dwóch trafień.

Zbigniew Cieńciała

Dorota Malczewska dołożyła "cegiełkę" do zwycięstwa /Fot. ZPRP

Krzysztof PRZYBYLSKI: – Trochę jestem zaskoczony poziomem rywalek, bo z przebiegu spotkania mogliśmy nawet wyżej wygrać. Cieszę się, że zawodniczki do końca grały zmobilizowane, mimo że przeciwnik nie przystawał do nas. Radość mąci kontuzja Roguckiej, na razie nie wiemy, co z nią będzie dalej. Dałem pograć wszystkim zawodniczkom po pół godziny, byśmy byli świeżsi jutro. W nocy przeanalizujemy mecz Słowaczek ze Szwajcarią, mam nadzieję, że znów będziemy mieć powody do satysfakcji.

Beata KOWALCZYK: – Jestem bardzo zadowolona z tego występu, nie spodziewałam się, że pójdzie nam tak łatwo. W środę czeka nas jednak najważniejszy mecz turnieju, musimy być tak samo skoncentrowane, jak dzisiaj.

Krystyna WASIUK: – „Kowal” zawiesiła mi bardzo wysoko poprzeczkę, ale jesteśmy zadowolone z tego meczu. Nie spodziewałyśmy się jednak tak łatwej przeprawy. Chorzów może być dumny, że ma dwie reprezentantki kraju. W kadrze jest super atmosfera, oby tak dalej.

Kinga POLENZ: – To był bardzo łatwy mecz, trudno o nim cokolwiek powiedzieć. Nie o to chodziło, by rzucić 50 bramek, ale o to by wszystkie pograły, a reprezentacja wygrała turniej i awansowała do fazy play off.

Wyniki 1.dnia:

Łotwa-Polska 14:48 (3:23)
ŁOTWA
: Vuskane, Sklara – Gundega 1, Klavina 1, Guseva, Stanovova 1, Bicka 1, Skabarde, Nikolajeva 2, Asare 1, Milisjunaite 2, Kalasnikova 3, Ekkerte 2. Kary 12 min.
POLSKA: Kowalczyk, Wasiuk – Malczewska 5, Niedźwiedź-Cecotka 2, Polenz 8/2, Kudłacz 1, Rogucka, Obrusiewicz 6, Dworaczyk 6, Gunia 6, Bołtromiuk 3, Musiał 2, Radoszewska 3, Pielesz 6. Kary 6 min.
Sędziowali: Jure Cvetko i Brstin Kavalar (Słowenia). Widzów: 700.

Słowacja-Szwajcaria 33:27 (17:11)

pauzowała Islandia.

Tabela:

1. Polska           1          2          48:14
2. Słowacja        1          2          33:27  
3. Szwajcaria     1          0          27:33
4. Łotwa            1          0          14:48
5. Islandia                              

We wtorek Polska zmierzy się ze Słowacją, a Islandia z Łotwą.