Strona główna | ZPRP | Pięć zespołów – jeden awansuje

Pięć zespołów – jeden awansuje

 

Przygotowująca się do meczów kwalifikacyjnych do mistrzostw świata reprezentacja polskich piłkarek ręcznych liczy na magię… Stadionu Śląskiego i świeże spojrzenie na kadrę trenera Krzysztofa Przybylskiego.

Zerowy margines błędu

W poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji polskich piłkarek ręcznych przed turniejem preeliminacyjnym do mistrzostw świata. W turnieju, który rozegrany zostanie w dniach 25.11 – 30.11 w hali „Centrum” w Dąbrowie Górniczej, oprócz biało-czerwonych, wezmą także udział siódemki Słowacji, Łotwy, Szwajcarii oraz Islandii. Do kolejnej fazy – rundy play off – awansuje tylko zwycięzca sześciodniowej rywalizacji. Turniej w Dąbrowie Górniczej będzie jednocześnie traktowany jako XXXIII edycja Puchar Śląska im. Huberta Gorsza.


Fot. Joanna Brehmer

To będzie dla mnie najważniejsza impreza życia – przyznaje trener naszej reprezentacji Krzysztof Przybylski.Także ogromne wyzwanie i zaszczyt. Oby tylko to wszystko przełożyło się na wynik, bo naszym nadrzędnym celem jest oczywiście awans. Z naszej grupy awansuje tylko jeden zespół, co nie jest najlepszym układem, bowiem z grup sześciozespołowych awansują do kolejnej fazy po dwie siódemki. Margines błędu jest więc praktycznie zerowy. Najgroźniejsza wydaje się być Słowacja, z zawodniczkami na co dzień występującymi w Bundeslidze, choć akurat ten zespół mamy dobrze rozpracowany, mamy kasety z meczami naszych południowych sąsiadów. Największą zagadką jest natomiast Łotwa, rywal egzotyczny, mający podobno w składzie wiele utalentowanych, młodych zawodniczek.

Reprezentacja została zakwaterowana w hotelu, jakże szczęśliwego dla naszych futbolistów, Stadionu Śląskiego, a treningi, dwa razy dziennie, odbywają się w hali MORiS w Chorzowie. W 19-osobowej kadrze nie ma jeszcze rozgrywającej Karoliny Kudłacz z HC Lipsk, która do drużyny dołączy w czwartek. Są już natomiast „Norweżki” ze Storhamar Handball – Izabela Duda i Daria Bołtromiuk.Atmosfera jest znakomita, pracujemy nad techniką i taktyką dwa razy dziennie – mówi Daria Bołtromiuk. – Nie byłam w kadrze trenera Zenona Łakomego, ale bardziej doświadczone koleżanki twierdzą, że jest widoczna różnica w zajęciach, trener Krzysztof Przybylski ma inne spojrzenie na grę. Szlifujemy agresywną obronę 6-0 z mocnym dojściem do rywalek i nie dopuszczamy nawet myśli, że nie awansujemy do fazy play off.

Od wielu lat problemem naszej drużyny narodowej była odmowa chęci gry w koszulce z orzełkiem. I tym razem, niestety, nie było wyjątku od reguły. – Zmartwiła mnie rezygnacja z kadry w ostatniej chwili Marty Gęgi z zespołu Carlos-Astol Jelenia Góra – mówi trener Przybylski. – To bolesna sprawa, ale jak nie chce, nie będziemy nikogo na siłę zmuszać. Gęga musi mieć jednak świadomość, że na dłużej zamknęła sobie drzwi do reprezentacji.
Elementem przygotowań do preeliminacji będą dwa towarzyskie mecze z Turcją, która uczestniczyć będzie w turnieju tej samej rangi w Holandii. Pierwszy rozegrany zostanie 20 listopada (godz. 18.20) w Dąbrowie Górniczej, drugi dzień później (godz. 20.15) w Chorzowie. Wszystkie mecze transmitowane będą w stacjach Polsat Sport i Polsat Sport Extra.

Turczynki stają bardzo ostro w obronie, grają nawet brutalnie w defensywie, o czym przekonała się najbardziej Agnieszka Jochymek, na turnieju w Rotterdami, kontuzjowana w starciu z Turczynką. To jednak zespół, który zrobił spory postęp i mecze z zespołem spod znaku półksiężyca będą bardzo dobrym przetarciem przed turniejem w Dąbrowie Górniczej.