Strona główna | Europejskie Puchary | W Lublinie zadowoleni z losowania

W Lublinie zadowoleni z losowania

 

Wylosowanie norweskiego Byasen EH Trondheim w Pucharze EHF jest poważnym wyzwaniem dla mistrzyń Polski w piłce ręcznej SPR Asseco BS Lublin. W ekipie panuje jednak optymizm. Sponsorzy uznali, że dojście do półfinału będzie zadowalającym osiągnięciem.

Zarówno prezes jak i kapitan SPR Asseco BS Lublin ocenili, że losowanie było pozytywne. Wartość sportowa przeciwniczek gwarantuje wysoki poziom, a względy ekonomiczne związane z podróżą nie są w tym przypadku zbyt uciążliwe.

"Mamy bardzo atrakcyjnego przeciwnika, ale o zwycięstwo w dwumeczu będzie ciężko. Norweska piłka ręczna wyznacza światowe standardy, jednak to my musimy grać przez pełne 60 minut" – powiedziała kapitan SPR Sabina Włodek.

Prezes SPR Asseco BS Lublin Andrzej Wilczek uważa, iż renomowany przeciwnik jest jednocześnie doskonałą promocją kobiecej piłki ręcznej.

"Aspekty sportowe oraz ekonomiczne pozwalają optymistycznie patrzeć na losowanie. Nie musimy jechać daleko, na przykład za wschodnią granicę, a poziom jaki prezentują drużyny z Norwegii są gwarancją atrakcyjnego widowiska. Nasi sponsorzy będą w pełni usatysfakcjonowani jeśli dojdziemy do półfinału Pucharu EHF – podkreślił Andrzej Wilczek.

Lubelski zespół rozegrał 116 spotkań w europejskich pucharach. Z drużyną Byasen EH Trondheim lublinianki – wówczas pod nazwą MKS Montex – były w jednej grupie "D" Ligi Mistrzyń w 1999 roku. W obydwu spotkaniach zwyciężyły Norweżki – u siebie 24:20, w Lublinie aż 38:25.

Z inną drużyną norweską – Larvik HK – mistrzynie Polski dwukrotnie spotykały w grupowej fazie Ligi Mistrzyń w 2003 i 2004 roku, trzykrotnie przegrywając i raz remisując.

Pierwszy mecz 1/8 finału Pucharu EHF – 7 lub 8 lutego w Trondheim, rewanż tydzień później w Lublinie.