Strona główna | Europejskie Puchary | Awans Carlosa-Astol

Awans Carlosa-Astol

 

Piłkarki ręczne Carlos-Astol Jelenia Góra wygrały z białoruskim HC Victory Regia Mińsk 37:27 (17:17) w rewanżowym meczu 3. rundy Challenge Cup. Pierwszy mecz 34:29 dla Victory Regia. Do 4. rundy awansował Carlos-Astol. Białorusinki w pierwszej połowie toczyły z gospodyniami wyrównaną walkę. Nic dziwnego, że na przerwę obie drużyny schodziły mając na koncie po 17 bramek.

Gdy wydawało się, że w drugiej części meczu zawodniczki Carlosa przejmą inicjatywę, stało się zupełnie odwrotnie. W 32 min. przyjezdne prowadziły 19:18. Wówczas gola zdobyła Sabina Kobzar i od tego momentu po dwóch trafieniach Anny Fursewicz jeleniogórzanki wreszcie zaczęły realizować plan odrabiania strat z pierwszego meczu. Znakomicie grała Marzena Stochaj (najlepsza na parkiecie). Skutecznie ją wspierały Mirella Kaczyńska i Fursewicz. W końcówce Białorusinki wyraźnie opadły z sił, a gospodynie zaczęły grać niemal bezbłędnie. W 55. minucie prowadziły 32:27 i do końca meczu tylko one wpisywały się na listę strzelczyńZwycięstwo  dziesięcioma bramkami było jak najbardziej zasłużone.

Powiedzieli po meczu:

Katarzyna Jeż (Carlos-Astol): "Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, choć nie przyszło ono łatwo. Popełniliśmy na początku zbyt dużo prostych błędów i to chyba było przyczyną dość nerwowej gry w pierwszej połowie. Dużo lepiej zagrałyśmy w drugiej połowie, zwłaszcza w obronie i ataku pozycyjnym. To przyniosło dobry skutek, bo w końcówce całkowicie opanowałyśmy boisko. Ważnym jest także to, że moje zawodniczki wytrzymały ten mecz psychicznie".

Tatiana Solowiańczyk (HC Victory Mińsk): "Niemal cały mecz graliśmy dobrze, utrzymując przewagę z pierwszego spotkania, ale w końcówce moje zawodniczki zupełnie się pogubiły. I nawet nie wiem dlaczego. Może zbyt wcześnie uwierzyły, że wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko? To młody zespół i takie przypadki mogą się zdarzyć. Zespół prowadzę dopiero od miesiąca i nie wszystko udało się w tak krótkim czasie poprawić. Mam nadzieje, że w przyszłości postaramy się skutecznie zrewanżować… A drużynie z Jeleniej Góry życzę dojścia do finału. Wtedy i nasza dzisiejsza porażka będzie jakby mniej bolesna…".

Carlos Astol Jelenia Góra – Victory Regia Mińsk 37:27 (17:17)
Carlos Astol: Baranowska, Szalek – Stochaj 11, Fursewicz i Kaczyńska po 9, Oreszczuk i Dąbrowska po 3, Kobzar i Kocela po 1, Gęga, Polonkai.
Najwięcej bramek: dla Victory Regia Mińsk – Awsienko 8
Sędziowali: Evers, Kums (obaj Belgia). Widzów 1000.


ZOBACZ TAKŻE:

Trener Wąs narzekał na sędziowanie