Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | 35-latek najlepszy w Wiśle Płock

35-latek najlepszy w Wiśle Płock

 

Najlepszym piłkarzem ręcznym Wisły Płock w październiku jest Michał Matysik. Skreślany przez wszystkich 35-latek rzucił w ostatnich czterech meczach dla mistrzów Polski aż 24 gole! – donosi „Przegląd Sportowy”.

Gdy Matysik przychodził latem do Wisły, nie wierzyli w niego nie tylko kibice i dziennikarze, ale nawet… szefowie klubu. – Prezesi początkowo nie chcieli się zgodzić na ten transfer. Trener Bogdan Kowalczyk przekonywał ich przez kilka dni do Michała – mówi nam osoba związana z Wisłą. Chyba nawet ufający w umiejętności Matysika szkoleniowiec nie spodziewał się wtedy, że prawy rozgrywający będzie grał w sezonie 2008/09 aż tak dobrze. Były reprezentant Polski zachwycił fanów m.in. w spotkaniach z Chrobrym Głogów (10 goli) oraz Azotami Puławy i Rhein-Neckar Lowen (po 7 bramek). Co ciekawe, sam Matysik ma do swoich wyczynów dystans.

Ja gwiazdą zespołu Pan chyba oszalał! Jestem jedynie trybikiem, do tego ledwo funkcjonującym. Człowiek w moim wieku czuje ból po każdym meczu. Rozmawiamy dzień po spotkaniu z Puławami, a ja jestem nadal tak zmęczony, że ledwo trzymam w dłoni słuchawkę – mówi Matysik. I dodaje żartem:
Jestem jak zestaw klocków lego. Wystarczy we mnie mocniej uderzyć i już się rozsypuję.

Michał przesadza. To twardziel, do tego niezwykle pracowity i sumienny. Każdy nasz mecz ogląda na DVD i długo analizuje popełnione błędy. Oby takich ludzi było w polskiej piłce ręcznej jak najwięcej – przekonuje Kowalczyk. Kiedy mówimy te słowa Matysikowi, ten tylko się uśmiecha: – Ja pracusiem? Niemożliwe! Niech pan zapamięta sobie jedno: wszyscy leworęczni zawodnicy to największe lenie w każdym zespole! Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest mój rywal do gry Sebastian Rumniak. To znakomity piłkarz, dwa razy lepszy technicznie ode mnie. Kiedyś będę chwalił się dzieciom, że grałem z taką gwiazdą – opowiada Matysik, który jeszcze w zeszłym sezonie zarabiał na życie w Emiratach Arabskich w klubie Al Jazira.

Proszę tylko nie pomylić tej nazwy z telewizją Al Jazeera, która ma kontakt z talibami – uśmiecha się Michał. I mówi, że nie żałuje powrotu do Polski. – Dobrze mi w tym Płocku. Na treningach robię to, co kocham, a po zajęciach odpoczywam. Co robię? A no siedzę sobie w bujanym foteliku z gazetą i szklaneczką Jacka Danielsa w rękach. W moim wieku człowiekowi zostały już tylko takie rozrywki – żartuje Matysik, nie tylko najlepszy, ale i najdowcipniejszy piłkarz Wisły.