Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Bezradność Marty Gęgi

Bezradność Marty Gęgi

 

– Mój typ na podium mistrzostw Polski to: SPR Lublin, Zagłębie Lubin i my – mówiła u progu sezonu Marta Gęga. I zdania nie zmienia, mimo że początek sezonu jej zespół ma fatalny. 22-letnia lewa rozgrywająca jest najskuteczniejszą zawodniczką ekstraklasy, zdobyła już 39 bramek, ale Carlos-Astol przegrał pięć meczów i jest przedostatni w tabeli! – pisze „Przegląd Sportowy”.

Obok wkalkulowanych przegranych z SPR i Zagłębiem zdarzyły się porażki jednym golem na własnym parkiecie ze Zgodą Ruda Śląska i Startem Elbląg oraz beznadziejny występ przeciwko Łączpolowi Gdynia. -Jeśli chcemy wygrywać mecze, to musimy zacząć grać zespołowo, a nie układać grę wyłącznie pode mnie – podaje receptę na sukces szczypiornistka, którą wiąże z Jelenią Górą kontrakt do końca sezonu.

W poprzednich rozgrywkach, w 29 meczach, Gęga zdobyła 240 bramek. Została królową strzelczyń, a jej drużyna niespodziewanie zakończyła rozgrywki na 5. miejscu. Taka dziewczyna to skarb, ale poprzedni selekcjoner kadry Zenon Łakomy nie zabrał jej na mistrzostwa świata we Francji (grudzień 2007), a później do Rumunii (marzec 2008) na turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Pekinie.

– Ma wielki potencjał – stwierdził nowy szkoleniowiec reprezentacji Krzysztof Przybylski i powołał Martę do szerokiej 30-osobowej kadry przygotowującej się do listopadowych preeliminacji mistrzostw świata.

Gęga ma kontrakt z jeleniogórskim klubem ważny do końca sezonu, ale już marzy o przenosinach do ligi niemieckiej.