Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Silniejsi niż przed rokiem

Silniejsi niż przed rokiem

 

Podczas najbliższego weekendu piłkarze ręczni AZS Politechniki Radomskiej zainaugurują pierwszoligowe zmagania w sezonie 2008/2009. O pierwsze punkty do klasyfikacji podopieczni trenera Romana Trzmiela powalczą w sobotę. Ich przeciwnikiem w meczu wyjazdowym będą szczypiorniści POWEN-u Zabrze – pisze „Gazeta Wyborcza – Radom”.

Tydzień później (27.09) radomianie zaprezentują się swoim kibicom. Wówczas ich rywalem będą zawodnicy ASPR Zawadzkie. W sumie w grupie B pierwszej ligi rywalizować będzie dwanaście zespołów, które rozegrają między sobą dwie rundy spotkań – mecz i rewanż. Rozpoczynające się 20 września zmagania potrwają do maja 2009 r. Ekipa, która po rozegraniu 22 serii spotkań zajmie pierwsze miejsce, uzyska awans do ekstraklasy, druga będzie walczyć w barażach o ekstraklasę, natomiast dwie najsłabsze drużyny spadną o klasę niżej.

Przed startem rozgrywek władze radomskiego klubu poczyniły skuteczne starania, by pozyskać nowych zawodników. Ostatecznie zespół trenera Trzmiela uzupełnili: Paweł Sieczka, Maciej Sieczkowski, Łukasz Popławski i Paweł Kuczyński. Wymienieni gracze w swojej karierze występowali na parkietach pierwszej, jak i drugiej ligi. Wydaje się zatem, że pozyskani szczypiorniści będą sporymi wzmocnieniami drużyny. Zresztą jest o tym przekonany sam szkoleniowiec radomian.

W tym sezonie nie powinno się tak zdarzyć, że do końca rozgrywek nie będziemy pewni ligowego bytu. Spadek raczej nam nie grozi. Nastawiamy się na walkę o znacznie wyższe cele, a choć po części gwarantem tego są nowo pozyskani przez nas zawodnicy– oznajmił trener akademików.

Na razie niechętnie opiekun radomskich szczypiornistów wypowiadał się o konkretnych celach, jakie będą postawione Politechnice na nadchodzący sezon.

Teoretycznie stać nas na skuteczną walkę ze wszystkimi rywalami. Myślę, że powinniśmy znaleźć się w pierwszej szóstce zmagań. Wszystko jednak zweryfikują same rozgrywki. Jeśli pojawi się szansa na grę o najwyższe cele, to z pewnością będziemy próbowali z niej skorzystać – dodał trener AZS.