Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Packa nie mógł się dogadać

Packa nie mógł się dogadać

 

Bez trenera Jana Packi nowy sezon rozpoczną w sobotę piłkarki ręczne SPR Safo Lublin. Słowacki szkoleniowiec nie mógł dogadać się z zawodniczkami i wczoraj zdecydował o odejściu z Lublina. Przypomnijmy, po wywalczeniu mistrzostwa w poprzednim sezonie, Packa już raz zrezygnował z pracy, tłumacząc to sprawami rodzinnymi. Kiedy władze klubu szukały jego następcy, Słowak postanowił wrócić nad Bystrzycę. Jak się okazało, nie na długo – informuje „Dziennik Wschodni”.

W nadchodzącym sezonie SPR poprowadzi więc dotychczasowy drugi trener Edward Jankowski. Pomagać mu będzie była zawodniczka, ostatnio pracująca w Dwójce Lublin, Iwona Nabożna. Walkę o kolejne mistrzostwo kraju lublinianki rozpoczną od wyjazdowego meczu z Zagłębiem Lubin. W ubiegłym sezonie oba zespoły na ligowych parkietach spotkały się ze sobą czterokrotnie. W rundzie zasadniczej obie drużyny odniosły zwycięstwa na własnych parkietach, ale w fazie play-off dwukrotnie górą były lublinianki, które u siebie wygrały 31:24, a na Dolnym Śląsku, po dwóch dogrywkach, pokonały zespół „Miedziowych" 32:31.


Jan Packa po raz drugi rozstał się z drużyną SPR Lublin /Fot. M.Skorupski

– Sobotnie spotkanie może mieć podobny przebieg do tamtego meczu. Zagłębie jest w dobrej formie i czeka nas ciężkie zadanie. Ale jeśli nie pozwolimy rywalkom odskoczyć zbyt dużą różnicą bramek, to stać nas na uzyskanie dobrego wyniku – zapowiada trener Edward Jankowski.

W meczowej czternastce" zabrakło miejsca dla kontuzjowanych Izabeli Puchacz i Moniki Marzec. – Brak tych dwóch zawodniczek może się okazać naszym największym problemem, bo zostajemy praktycznie bez obrony – mówi Jankowski. – Jest jeszcze kilka mankamentów, brakuje nam trochę świeżości, ale z dnia na dzień dziewczyny to nadrabiają.

Lublinianki mają za sobą pracowity okres przygotowawczy i wiele godzin spędzonych w podróżach. Przygotowania do nowego sezonu lublinianki rozpoczęły na raty, bo część szczypiornistek w barwach Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej uczestniczyła w Mistrzostwach Europy Szkół Wyższych w serbskim Niszu.

Następnie mistrzynie Polski, już w komplecie, uczestniczyły w dwutygodniowym zgrupowaniu w Kościerzynie. Przygotowań nie zakłócił w znaczącym stopniu wypadek autokarowy, w jakim zawodniczki uczestniczyły w drodze powrotnej. Jego skutki odczuwa jeszcze tylko wspomniana Puchacz, która ma problemy z barkiem.

Latem lublinianki uczestniczyły w dwóch silnie obsadzonych turniejach w Zaporożu i niemieckiej miejscowości Schmelz. Na Ukrainie nasze szczypiornistki zajęły piąte miejsce, notując m. in. zwycięstwo z Buducnostią Podgorica i remis z Dynamem Wołgograd. Gorzej wypadły za zachodnią granicą, gdzie nie udało im się odnieść żadnego zwycięstwa.

Przed sezonem, lubelską drużynę wzmocniły trzy nowe zawodniczki. Dwie z nich są doskonale znane lubelskim kibicom. Mowa o Agnieszce Wolskiej i Kristinie Repelewskiej (dawniej Svatko). Trzecia na liście nowych nabytków to litewska skrzydłowa Aukse Rukaite. Z zespołem pożegnała się jedynie Tatiana Sztefan, która zdecydowała się na powrót na Ukrainę.