Strona główna | ZPRP | Pekin widziany z Tunezji

Pekin widziany z Tunezji

 

Nie ma się co załamywać. Takie rzeczy się zdarzają. Jeżeli mogę coś doradzać to oparłbym teraz reprezentację Polski o rocznik 1983 – powiedział trener Bogdan Zajączkowski, który szykuje się do podjęcia pracy w tunezyjskim klubie ligowym El Mehdi. Szkoleniowiec w ub. sezonie zdobył mistrzostwo kraju i Puchar Polski z Wisłą Płock.

Zajączkowski zdaje sobie sprawę, że w polskim zespole narodowym nastąpi zmiana warty. Kilku zawodników zgodnie zapowiedziami zakończy karierę. Trzeba będzie ich zastąpić młodszymi piłkarzami. – Do Karola Bieleckiego i Krzysztofa Lijewskiego na stałe powinni dołączyć Mariusz Jurkiewicz i Piotr Grabarczyk. Mamy też zdolnych młodych bramkarzy – ocenił Zajączkowski. Wymienieni zawodnicy mieli swój udział w zdobyciu w 2002 roku tytułu Młodzieżowych Mistrzów Europy.


Fot. Marek Skorupski

Czego nam zabrakło w ćwierćfinale? Konsekwencji Islandczyków, którzy grali mądrze i już w pierwszej połowie, mając o kilka kontrataków więcej na koncie, nam odjechali. Rywale większość meczu mieli pod swoją kontrolą. Szkoda tej porażki, gdyż awans do półfinału jeszcze bardziej zmobilizowałby naszych zawodników. Wtedy medal byłby na wyciągnięcie ręki. – dodał Zajączkowski.

Szkoleniowiec 17 lat temu, przez jeden sezon, pracował już w Tunezji. Teraz miejscowy pracodawca kusi go 3-letnim kontraktem, ale polski trener wolałby związać się 2-letnią umowę. Rozgrywki ligowe w Tunezji rozpoczynają się w październiku. Do tego czasu Zajączkowski planuje dobrze poznać drużynę, w której przeważają młodzi, jeszcze niezbyt doświadczeni zawodnicy. Klub w dorobku ma zdobyte jedno mistrzostwo kraju i jeden Puchar Tunezji. Teraz celem jest awans do półfinałów ligowych rozgrywek, w którym spotkają się cztery najlepsze zespoły.

To działacze El Mehdi do mnie się zgłosili. Polska myśl szkoleniowa ma renomę w Tunezji. Swego czasu pracowało tu dużo polskich trenerów np. Henryk Norkowski, Ryszard Skutnik – zakończył Zajączkowski, który nie ukrywa, że być może sprowadzi polskiego piłkarza do klubu. Zgodnie z miejscowymi przepisami w każdym zespole może grać po jednym obcokrajowcu.