Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Najpierw Nowe Zamki, potem Węgry

Najpierw Nowe Zamki, potem Węgry

 

Uczestnik Ligi Mistrzów, aktualny wicemistrz Węgier Pick Szeged będzie jednym z rywali szczypiornistów Vive Kielce na dwudniowym turnieju Milenium Start Cup 2008. Pierwsze mecze na Słowacji już dziś. Drużyna Tomasza Strząbały w Nowych Zamkach zameldowała się wczoraj – pisze „Gazeta Wyborcza Kielce”.

Kielecki szkoleniowiec zabrał piętnastu zawodników, łącznie z reprezentantem Polski Danielem Żółtakiem, któremu nie udało się zmieścić w ostatecznym składzie na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. W porównaniu z pierwszymi sparingami ze Stalą Mielec i Travelandem Społem Olsztyn jedna zmiana – pojechał też, wcześniej oszczędzany po kontuzji, lewoskrzydłowy Wojciech Zydroń. W Kielcach zostali za to prawoskrzydłowy Patryk Kuchczyński oraz kołowy Piotr Grabarczyk. Obaj pracują indywidualnie.

– Po ciężkich treningach pora zacząć ćwiczyć warianty taktyczne w meczach z wymagającymi rywalami. Praca w Kielcach ma przełożyć się na dobre wyniki. Wybraliśmy międzynarodowy turniej, bo każdy z przeciwników gra innym stylem i przyzwyczajamy zawodników do różnych rozwiązań na parkiecie. Będzie on z pewnością bardziej pożyteczny niż mecz kontrolny z polskim zespołem. Zresztą musieliśmy przyjąć zaproszenie, bo w poprzednich latach już dwa razy odmawialiśmy (śmiech) – przyznał Tomasz Strząbała, drugi trener Vive, zastępujący szkoleniowca kadry Bogdana Wentę.
Organizatorzy słowackiego turnieju osiem zaproszonych zespołów podzielili na dwie grupy. W pierwszej kielczanie zmierzą się dziś z rumuńskim Szekelyudvarhely, dziewiątą drużyną ubiegłego sezonu ligi czeskiej Hranice Na Morave oraz jutro z głównym faworytem, węgierskim Pick Szeged. Wicemistrz Węgier w poprzednim sezonie awansował do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów, a w tej fazie udało mu się pokonać na wyjeździe słynną Barcelonę 32:28. Co ciekawe – z Pick Szeged we wrześniu zagra też o punkty w nowej edycji LM mistrz Polski Wisła Płock.

W drugiej grupie zagrają gospodarze, chorwacki Cakovec i dwie drużyny z Węgier: Dunaferr i Tatabanya. Zwycięzcy grup zmierzą się w finale imprezy, zespoły z drugich miejsc zagrają o trzecią pozycję, z trzecich o piątą, a z czwartych o siódmą.

Vive ze Słowacji nie wraca do Kielc, tylko przenosi się na Węgry. W czwartek i piątek kielczanie zagrają tam kolejne trzy mecze kontrolne. Pierwszego dnia z mistrzem kraju Foteksem Veszprem, a dzień później z Dunaferrem i Gyorem.