Strona główna | ZPRP | W Pekinie zapłonął znicz olimpijski

W Pekinie zapłonął znicz olimpijski

 

O godz. 20.08 czasu pekińskiego rozpoczęła się na stadionie olimpijskim w Pekinie uroczystość otwarcia Igrzysk XXIX Olimpiady ery nowożytnej. Ceremonia była taka, jakie są współczesne, nowoczesne Chiny – spektakularna i zaskakująca. Znicz olimpijski zapalił trzykrotny złoty medalista z Los Angeles 44-letni były gimnastyk Li Ning.

70-minutowe przedstawienie wyreżyserował Xiang Yimou twórca takich filmów jak: „Zawieście czerwone latarnie”, czy „Dom latających sztyletów”. Przygotowywał je trzy lata. Od samego początku spektakl nie pozwalał oderwać wzroku od tego co działo się w niecce Ptasiego Gniazda. Pierwszą burzę braw i zachwytów można było usłyszeć już podczas odliczania ostatniej minuty do rozpoczęcia. Wykonało je 2008 bębniarzy. Starożytne bębny Fou, pod wpływem uderzenia zapalały się białym światłem. Co 10 sekund widoczne były tylko świetliste liczby.

Następnie ci sami bębniarze wybijając rytm jednocześnie wykrzyczeli przesłanie Konfucjusza – „Przyjaciele przybyli z daleka, jak bardzo jesteśmy radzi”.

Zanim rozpoczęła się część właściwa uroczystości. Na niebie nad Pekinem zaczęły pojawiać się gigantyczne stopy, utworzone ze sztucznych ogni. Ostatni pojawił się w pobliżu Stadionu Narodowego.

Zachwyt wzbudziło także nietypowe wciągnięcie pięciu kół olimpijskich. Najpierw na środku płyty stadionu zamigotały maleńkie białe lampki, które utworzyły znak olimpijski. Zdumienie było jeszcze większe, gdy w całości zaczęły się podnosić i wędrować aż pod koronę stadionu.

Po wciągnięciu na maszt chińskiej flagi rozpoczęła się właściwa część ceremonii. Jej scenariusz składał się z dwóch części – Piękna Cywilizacja, która odnosiła się do liczącej ponad 5000 lat chińskiej historii. Do chińskich wynalazków takich jak papier, kompas, proch, czy piśmiennictwo, ale także do opery, starożytnej muzyki i malarstwa. Jedna z części przedstawienia symbolizowała także jedwabny szlak, który w przeszłości łączył Chiny z resztą świata. Druga części zatytułowana – Wspaniała Era odnosiła się zaś do współczesności. Miała symbolizował nowoczesne Chiny oraz symbiozę człowieka z naturą.

Na końcu przedstawienia znów wybuchła owacja. Z dna stadionu wyłoniła się ogromna kula ziemska, po której zresztą chodzili przypięci linami akrobaci (także głową w dół).

O 21:10 rozpoczęła się defilada. Tradycyjnie jako pierwsi wkroczyli na stadion Grecy. Kolejne ekipy maszerowały w kolejności według chińskiego alfabetu. Polska, prowadzona przez chorążego kajakarza Marka Twardowskiego pojawiła się na Stadionie Narodowym jako 125. ekipa, ok. 22:17. Początkowo w defiladzie nie mięli wziąć udziału wszyscy nasi sportowcy, którzy startują 9 i 10 sierpnia. Jednak już popołudniu wiadomo było, że z tego klucza wyłamią się nasi siatkarze i piłkarze ręczni.

Defiladę zamykali Chińczycy, którym przewodził koszykarz Yao Ming wraz z dwuletnim chłopcem, którego prowadził za rękę. W tym czasie na dachu stadionu został zainstalowany znicz olimpijski.

Gdy swoje przemowy zakończyli Liu Qi – przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Igrzysk, a także Jacques Rogge – szef MKOl, nadszedł czas na prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej Hu Jintao. O 22:36 wypowiedział on słynną formułkę – Igrzyska uważam za otwarte!

Kulminacją wieczoru było wniesienie flagi olimpijskiej, ostatni etap sztafety z ogniem i przede wszystkim zapalenie znicza olimpijskiego. Za tą ostatnią czynność odpowiedzialny był Li Ning, były złoty medalista olimpijski w gimnastyce. Za każdym razem organizatorzy Igrzysk prześcigają się w pomysłach na sposób odpalenia znicza. Każdy jest nowatorski i oryginalny, jednak ten przeszedł najśmielsze oczekiwania. Li Ning został wciągnięty za pomocą lin na wysokość stadionowego dachu. Zawieszony nad nim „przebiegł” w powietrzu okrążenie, aż dotarł w pobliże znicza. Zapalił lont i po chwili nad stadionem zapłonął znicz. Płonąć będzie do 24 sierpnia.

Trwającą cztery godziny uroczystość zakończył wielominutowy, efektowny pokaz sztucznych ogni, które rozświetliły nocne niebo nad całym Pekinem.

Organizatorzy igrzysk przygotowali 302 komplety medali do podziału. Rywalizacja toczyć się będzie w 28 dyscyplinach.

Przemysław Pełka/Magazyn Olimpijski