Strona główna | ZPRP | Fedorowicz nie chce do kadry

Fedorowicz nie chce do kadry

 

Adam Fedorowicz, szkoleniowiec Słupi Słupsk, nie będzie składał papierów na konkurs na objęcie posady trenera krajowej kadry pań.

Mnie to nie interesuje. W obecnym stanie kadry taka posada to bardzo duża odpowiedzialność, a możliwości niewielkie – mówi dla "Głosu Pomorza" Fedorowicz zapytany o konkurs na to stanowisko. – My, polscy szkoleniowcy namawiamy, aby kadrę objął Jerzy Ciepliński. Ma doświadczenie i zawsze potrafi zrobić coś z niczego.

Jest grupa osób, która na pewno będzie mu pomagać. Ja w niej będę, ale nie zrezygnuję ze Słupi. Moje dziewczyny na pewno by się ucieszyły, gdybym poszedł do kadry. Ale ja chcę jeszcze coś wykrzesać z tego zespołu – deklaruje Fedorowicz.

Trener Słupi prowadził krótko kadrę polskich nadziei olimpijskich. Było to w 1998 i 1999 roku. Potem zrezygnował. – Mieliśmy przygotowywać się do startu w Atenach w 2004 roku, ale w grupie nie było dyscypliny. Zawodniczki wywodzące się ze Słupi: Anita Augustyniak, Urszula Lipska i Joanna Chmiel szły spać o godz. 9, a pozostałym brakowało roztropności. Wychodziły sobie na papierosa. To niedopuszczalne – opowiada dzisiaj szkoleniowiec. Teraz też nie widzi perspektyw. – Nowy coach reprezentacji będzie musiał połowę składu zmienić – kończy.

x               x                x

Fedorowicz jest obecnie bardzo zadowolony z treningów Słupi. Pojawiła się już na nich Adriana Chudzik, wychowanka Słupi, która ostatnie lata grała w Łączpolu Gdynia. – Teraz nas wzmocni – dodaje trener. Od nowego roku szkolnego Słupia będzie mieć więcej sekcji młodzieżowych. Kolejne powstaną w Sycewicach i Objeździe.