Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Zespół z przyszłością

Zespół z przyszłością

 

Szczypiorniści Azotów wyjechali wczoraj do Zakopanego, gdzie będą kontynuowali przygotowania do sezonu. Prezes Jerzy Witaszek został w Puławach, by dopilnować wszelkich spraw organizacyjnych, bo personalne są już praktycznie dopięte – pisze „Gazeta Wyborcza Lublin”.

Wiesław Pawłat: Ilu zawodników trenuje w stolicy Tatr?
Jerzy Witaszek: Trener Genadij Kamielin zabrał 18 graczy. Szkoleniowca będą wspierali kierownik zespołu Ryszard Antolak i masażysta Krzysztof Olszak. W zasadzie w Zakopanem będą wszyscy zawodnicy przewidziani do występów w ekstraklasie oprócz Michała Szyby i Piotra Wyszomirskiego, którzy ćwiczą z młodzieżową reprezentacją Polski.

W porównaniu z minionym sezonem w składzie Azotów zaszły znaczne zmiany…

– To prawda. W tej chwili do drużyny przyszło pięciu nowych graczy, a może dojdzie jeszcze jeden, bo szukamy środkowego rozgrywającego. Wśród tych, którzy do nas dołączyli, są: Tomasz Pominkiewicz, który wrócił z AZS AWF Biała Podlaska, obrotowy Mateusz Kus, występujący ostatnio w Olimpii Piekary Śląskie, prawoskrzydłowy Dmitrij Afanasjew z Kipera Piotrków Trybunalski, bramkarz Marek Długosz z AZS Zielona Góra i Łukasz Kandora. Ten ostatni przyszedł do nas niedawno ze Stali Mielec i podpisał dwuletni kontrakt. Natomiast definitywnie odeszło sześciu, a dwóch zawodników – Macieja Sieczkowskiego i Krzysztofa Tylutkiego – wypożyczymy do innych zespołów.

Opuścił Azoty Robert Nowakowski – ikona klubu. Czy nie żal takiego gracza?

– Jako zawodnika na pewno żal. Trzeba jednak podkreślić, że jako sportowiec odszedł w chwale. Przecież ma już 41 lat i trzy sezony temu praktycznie o nim zapomniano. Zdołał się jednak odbudować i ostatnio grał znakomicie. Myślę, że wybrał dla siebie drogę najlepszą – został trenerem poważnego klubu w Zabrzu.

Czy po tych zmianach będziecie mieli drużynę mocniejszą, czy słabszą niż w ubiegłym sezonie?
– Na pewno młodszą, szybszą i bardziej przyszłościową. Teraz tylko trener Kamielin musi zdążyć na czas ze zgraniem zespołu.

Wobec tego potrzeba wam wielu gier kontrolnych.

-Naturalnie, dlatego po powrocie ze zgrupowania praktycznie co tydzień będziemy startowali w turniejach. Mamy w planie występy w Piotrkowie Trybunalskim, Mielcu i bardzo mocno obsadzonych zawodach w Dzierżoniowie.

Jakie cele sobie wyznaczyliście?
– Myślę, że ten zespól stać na zajęcie szóstego miejsca i zakładamy, że tak się stanie. Natomiast w przyszłym sezonie chcemy uzupełnić skład i będzie my mierzyli nieco wyżej.

Więcej w „Gazecie Wyborczej Lublin”.