Właściciel ma prawo

 

My chcemy cudów? Pojawi się w przyszłym tygodniu osoba, która przejmie stery w Wiśle. Jestem przekonany, że pan prezydent poda nazwiska wszystkich członków zarządu – mówi Piotr Kubera, wiceprezydent Płocka i przewodniczący rady nadzorczej Wisły Płock SA, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej Mazowsze”.

Andrzej Zarębski: Coraz gorzej dzieje się w Wiśle. Najpierw sami zwolniliście poprzedniego prezesa Krzysztofa Ganca, a teraz do dymisji podał się jego następca Grzegorz Kępiński.

Piotr Kubera: Wyrażona przez pana prezesa wola jest jednoznaczna. Proszę zwrócić uwagę, że nie oddał się do dyspozycji rady nadzorczej, co dawałoby nam jeszcze pewne pole manewru, ale po prostu zrezygnował. Określony moment rezygnacji oznacza koniec pełnienia przez niego funkcji. Pan Kępiński wskazał określoną datę.

Ta data to 30 czerwca, a pismo powstało trzy dni wcześniej. Czyli od tego czasu nie ma kto w Wiśle rządzić. I to w chwili, gdy trzeba ostatecznie dopiąć choćby sprawy kontraktowe w obu sekcjach. A miasto milczy!

– Ale prawdopodobnie w pierwszych dwóch dniach przyszłego tygodnia powołamy trzech nowych członków zarządu klubu. Nie zdradzę żadnych nazwisk ani tym bardziej nie wskażę nowego prezesa. A to dlatego, że pewne ustalenia prowadzi jeszcze prezydent Mirosław Milewski.

Co takiego było w tej rezygnacji, że przyjęliście ją bez mrugnięcia okiem i w takiej tajemnicy?

– W mocnych słowach prezes Kępiński zarzucił miastu zbyt dużą ingerencję w Wisłę.

Trudno mu się dziwić, skoro chcieliście do klubu wstawiać swoich ludzi.

– Właściciel ma prawo kierować poczynaniami swojej spółki. Jeżeli, tak jak w tym przypadku, ktoś się na to nie godzi, składa rezygnację. I nie ma tematu.

Chyba jest.

– Nie ma, bo to właściciel kreuje politykę spółki i właściciel powołuje ludzi, którzy mają ją realizować. Przypuśćmy, że prezes nie realizuje jej zgodnie z oczekiwaniami, wtedy zostaje odwołany. Prosty mechanizm…

…przez który istnienie Wisły jest zagrożone.

– Fakt, są problemy. Musimy je pokonać. Prostujemy różne zaszłości, które ciągną klub do dołu. Mam nadzieję, że pomogą w tym m.in. przyznane ostatnio przez radnych kolejne 3 mln zl dla Wisły. Uregulujemy dzięki temu choćby pewne zaległości jakie powstały przy wypłacie premii dla szczypiornistów za zdobycie mistrzostwa Polski. Generalnie nie jest łatwo, ale zdawaliśmy sobie z tego sprawę wcześniej. I skoro zdecydowaliśmy się wejść w Wisłę, musimy realizować podjęte wtedy zadania.

A z trenerami, jak było? Chcieliście zatrzymać Bogdana Zajączkowskiego, choć wcześniej domagaliście się jego dymisji?

– Obaj trenerzy, czyli Bogdan Kowalczyk i Mirosław Jabłoński, zostali wybrani przez zarząd klubu. I to on odpowiada za trenerów, których powołuje. Ale były z naszej strony pewne sugestie.

Jakie cele stawiacie przed drużynami?

– Ręczna jak co roku ma walczyć o mistrzostwo, Puchar Polski i wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Z tego, co wiem, umowy podpisali już Andrej Frołow i Morten Seier, więc drużyna została wzmocniona. Zobaczymy jeszcze, jaką grupę wylosują szczypiorniści, i wtedy ocenimy szanse. Ale mimo to cele pozostaną niezmienne. W przypadku drużyny piłki nożnej interesuje nas awans do ekstraklasy, choć to trudne założenie.

Więcej w "Gazecie Wyborczej Mazowsze"