Strona główna | Rozgrywki Młodzieżowe | Ręczna wiodąca w Świętokrzyskiem?

Ręczna wiodąca w Świętokrzyskiem?

 

W znakomitych warunkach sali konferencyjnej Targów Kielce odbyło się w ub. tygodniu spotkanie nt. Młodzieżowa Piłka Ręczna w Województwie Świętokrzyskim. Było wielu gości i gorąca dyskusja – podaje strona www.vive.zetonet.pl.

Spotkanie organizowała fundacja Vive Serce Dzieciom, która wspiera w regionie rozwój dyscypliny m.in. przez coroczną Małą Ligę Piłki Ręcznej. W przerwie w dyskusji odbyło się  losowanie grup kolejnej edycji. Grażynie Jarosz, głównej organizatorce MLPR pomagał prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzej Kraśnicki. Oprócz niego na sali był sekretarz stanu Ministerstwa Sportu Zbigniew Pacelt, przedstawiciele władz samorządowych – Jacek Kowalczyk, Jacek Wołowiec, MOSiRu – Wojciech Dębski, ŚZPR – Grzegorz Budziosz oraz oczywiście reprezentujący KS Vive Bertus Servaas i Marian Urban.


Andrzej Kraśnicki prezes ZPRP /Fot.Fot.www.vive.zetonet.pl

Ciekawą informację przekazał minister Pacelt. Resort wystąpił do Związków Sportowych z zapytaniem o ośrodki szkolenia w danych dyscyplinach. Jak się okazuje są duże szanse, by taki właśnie dla piłki ręcznej powstał w Kielcach. – Świętokrzyskie to centrum piłki ręcznej w Polsce – mówił odnosząc się do tego projektu prezes Kraśnicki. – Dlatego może tu powstać Centrum Szkolenia Młodzieży.

Prezes ZPRP mówił dalej: – W Polsce nie mamy czegoś takiego jak wypracowane zostało w tym regionie. Mamy tu wspaniałego człowieka, Bertusa Servaasa, któremu nigdy nie zapomnę jak dużo nam pomógł w pierwszej fazie działalności Zarządu ZPRP. Teraz nieco skupiliśmy się na pracy z kadrą, ale zaczynamy pracować nad szkoleniem, szansą jest wyjście dzieci i młodzieży na otwarte boiska.

Tutaj pomóc może program państwowy "Moje Boisko- Orlik 2012", w ramach którego budowane są boiska do piłki nożnej a obok nich do kolejnych dyscyplin. – Wywalczyliśmy, że w projekcie, który będą mogły wybrać samorządy będzie boisko do piłki ręcznej – mówił Andrzej Kraśnicki. Byłoby to plac o wymiarach 24×44 m, na których przez cały dzień można by grać w handball. Jacek Wołowiec reprezentujący Miasto Kielce przyznawał później, że będzie starał się by takich boisk było jak najwięcej.


Na mównicy minister Zbigniew Pacelt /Fot.www.vive.zetonet.pl

Jeszcze śmielsze, ale bardzo korzystne słowa padały z ust Jacka Kowalczyka. – Chcielibyśmy powiedzieć za jakiś czas, że jesteśmy potęgą w polskim szczypiorniaku. To właśnie piłka ręczna powinna być wiodącą w Kielcach!

W podobnym tonie wypowiadał się Marian Urban, wiceprezes KS Vive: – Można powiedzieć, że Vive to ambasador regionu, duma Kielc. Teraz podejmujemy się tworzenia zespołu, który będzie grał o medale a właściwie o złoto, bo inne w ostatnich latach już zdobywaliśmy. Nie można się jednak nastawiać tylko na wynik pierwszej drużyny, ale również myśleć o młodzieży. Swoją drogą władze samorządowe powinny zdecydować o priorytetach rozwoju. Ta opinia była pokrewna do wygłoszonej przez Kowalczyka, który przyznał, że jest pomysł, by w województwie postawić na rozwój konkretnych dyscyplin sportowych.