Strona główna | ZPRP | Awans Polaków do MŚ

Awans Polaków do MŚ

 

Szwajcaria w St. Gallen zwyciężyła Polskę 24:22 (11:9) w rewanżowym meczu kwalifikacyjnym do MŚ 2009. Pierwsze spotkanie Białoczerwoni wygrali 32:24 i to oni uzyskali awans.

Wicemistrzowie świata wykonali postawione przed nimi zadanie i awansowali do styczniowych mistrzostw globu, których gospodarzem będzie Chorwacja.

Początek meczu, podobnie jak pierwsze spotkanie, potwierdził, że Szwajcarzy dysponują solidną drużyną, która może nie jest jeszcze w stanie poważnie zagrozić najlepszym, ale nie wolno jej lekceważyć. Gospodarze wiedząc, że pod nieobecność rekonwalescenta Mariusza Jurasika, zagrożenie ze skrzydeł polskiego zespołu jest niewielkie, w obronie zagęścili środek boiska. W pierwszej połowie preferowali system defensywy 3-3. Szczelny blok Helwetów był dla Polaków bardzo trudny do przejścia. Dość powiedzieć, że podopieczni Bogdana Wenty pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 13 min, po rzucie Marcina Lijewskiego.

Do tego momentu gospodarze prowadzili 4:0, a trener Wenta z niedowierzaniem kręcił głową. Zmiany w naszym składzie też niewiele pomagały. Szczególnie nieskuteczny był Mateusz Jachlewski, który marnował stuprocentowe sytuacje. Karol Bielecki, będący jeszcze nie w pełni sił, krótko przebywał na boisku.

Tomek Tłuczyński wykorzystał 2 z 3 rzutów karnych

Po golu Bartłomieja Jaszki w 20 min Polska przegrywała tylko 5:7. Kolejny moment dekoncentracji Białoczerwonych ułatwił Helwetom grę, którzy zdobyli trzy kolejne bramki. Z karnych w tym okresie nie mylił się Manuel Liniger (cztery trafienia z 7 metrów przed przerwą). Zryw Polaków oraz dobra postawa w bramce Sławomira Szmala pozwoliła zniwelować straty do dwóch goli.      

Po zmianie stron obraz gry specjalnie nie uległ zmianie. Helweci bardzo się starali, ale większej przewagi niż dwa trafienia nie byli w stanie wypracować. Po wykluczeniu Davida Graubnera Polacy w 44 min doprowadzili do remisu (15:15). Wymiana ciosów trwała do stanu 18:18. Jachlewski z konieczności końcówkę meczu grał na środku rozegrania i swoją postawą zrehabilitował się za pierwszą połowę. Później Szwajcarzy wykorzystali dwukrotnie grę w przewadze i ponownie wyszli na prowadzenie (23:20 w 58 min). O całkowitym odrobieniu strat z Kielc mogli tylko pomarzyć.   

Szwajcaria-Polska 24:22 (11:9)

Szwajcaria: Ebinger, Stauber – Kurth , Liniger  5/5, Ursic 1, Schmid 6/3, Hess 1, Graubner 2 , Eggenschwiler, Hellmann 4 , Furer 1, Bucher 1, Engeler 3. Kary 8 min.

Polska: Szmal, Wichary – Jaszka 3, Kuchczyński 1, Jachlewski 1, Tkaczyk 2, Bielecki 1, Siódmiak 1, B.Jurecki 2, M.Jurecki 2, Kuptel 1, Tłuczyński 4/2, M. Lijewski 2, Piwko 2. Kary 12 min.
Sędziowali: Korres, Migas (obaj Grecja). Widzów 1800.

ZOBACZ TAKŻE:

Dobra zaliczka przed rewanżem