Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Śląsk będzie walczył o ekstraklasę

Śląsk będzie walczył o ekstraklasę

 

Rok temu piłkarze ręczni Śląska Wrocław spadli z ekstraklasy. Sponsorujący wrocławską siódemkę właściciele firmy AS-BAU: Stanisław Haczkiewicz i Andrzej Kłos, nie zrezygnowali ze wspierania drużyny i zapowiadali błyskawiczny powrót piętnastokrotnych mistrzów Polski (najwięcej tytułów w historii) do elity – pisze „Polska Gazeta Wrocławska”.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna wobec tych marzeń. Młody zespół, osłabiony odejściem kilku podstawowych zawodników (Witalij Kowtun, Robert Kieliba, Jarosław Paluch), prowadzony przez Joachima Wacławczyka, stracił sporo punktów już na początku sezonu i stało się jasne, że na dogonienie czołówki nie będzie już szans.

Wtedy sponsorzy Śląska zapowiedzieli, że dotrzymają wszystkich zobowiązań wobec trenerów i zawodników do końca minionego sezonu, po czym wycofają się z dalszego finansowania klubu. Nad najbardziej zasłużoną sekcją szczypiorniaka w Polsce zawisła groźba totalnego upadku, jak miało to miejsce w przypadku Wybrzeża Gdańska czy Anilany Łódź. Na szczęście w ostatniej chwili zmienili swoją decyzję.

Zarówno Stanisław Haczkiewicz, jak i Andrzej Kłos, przez lata związani ze szczypiorniakiem, oddaliby serce za tę dyscyplinę. Inwestują pieniądze z własnej kieszeni, mają dobrze prosperująca firmę i nadal chcą, aby AS-BAU Śląsk grał w najwyższej klasie rozgrywkowej, dlatego zostali z nami – mówi Janusz Pilch, dyrektor klubu, który w przyszłym tygodniu będzie rozmawiał z władzami miasta na temat wsparcia sekcji piłki ręcznej.

-Wrocław zasługuje na silną siódemkę walczącą w ekstraklasie, co pokazał turniej olimpijski i blisko 7 tys. widzów na trybunach. W tej chwili klub nie ma żadnych długów, na bieżąco wypłaca pensje zawodnikom, a za tydzień przedstawimy już całą koncepcję funkcjonowania Śląska – dodaje dyrektor Pilch.

By jednak walczyć o ekstraklasę, potrzebne są wzmocnienia, tymczasem z drużyną pożegnało się kolejnych dwóch wartościowych graczy: Łukasz Achruk i Łukasz Kulak.

– Prowadzimy rozmowy przede wszystkim z wartościowymi zawodnikami I ligi, ale także i ekstraklasy. Mamy już kandydatów do gry na lewym rozegraniu i kole oraz gracza leworęcznego, który zagra i na skrzydle i na rozegraniu. O nazwiskach nie mówię, dopóki nie podpiszemy kontraktów. Do zespołu wróci też po kłopotach zdrowotnych Wojciech Jedziniak – mówi Krzysztof Mistak, trener Śląska