Strona główna | ZPRP | W cieniu olimpijczyków

W cieniu olimpijczyków

 

Punktualnie o godz. 10.00 wyruszy w sobotę do Porto kobieca reprezentacja Polski na rewanżowy mecz play off z Portugalią do finałów mistrzostw Europy. Szkoleniowiec kadry Zenon Łakomy zdaje sobie sprawę, że ze zrozumiałych względów teraz większe zainteresowanie towarzyszy męskiemu zespołowi narodowemu. Selekcjoner jest dobrej myśli. Awansujemy – mówi.

Zaliczka z pierwszego spotkania, wygranego przez Polki 37:28, daje im przewagę psychologiczną. – Do Portugalii zabieram szesnaście zawodniczek. Na miejscu zdecyduję, które dwie piłkarki nie wystawię na mecz. Oczywiście, chcemy wygrać, ale już w Elblągu przekonaliśmy się jak groźny jest to zespół – deklaruje Łakomy.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę na trzy ciemnoskóre Portugalki, które doskonale radzą sobie w grze jeden na jeden. – Rywalki są szybkie, grają dobrze z kontry, mają nieźle zorganizowaną obronę 3-2-1. Postaramy się ją umiejętnie rozbijać. Trenerka Portugalii na konferencji prasowej po pierwszym meczu odgrażała się, że u siebie postarają się odrobić straty – dodaje polski trener.

Polski zespół przez ostatnie dni przed wyjazdem na Płw. Iberyjski trenował w Ciechanowie. Do zdrowia wracają chore Iwona Niedźwiedź-Cecotka i Dorota Malczewska. Do pełnych treningów wróciła już Izabela Duda, która z powodu kontuzji nie grała w pierwszym meczu z Portugalią.

– Wiem, że teraz jesteśmy w cieniu męskiej reprezentacji. Po awansie na igrzyska w Pekinie oczy sympatyków naszej dyscypliny zwrócone są głównie na olimpijczyków. My robimy swoje i także im kibicujemy w potyczce ze Szwajcarią – kończy Łakomy.