Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Przetasowania w Wiśle Płock

Przetasowania w Wiśle Płock

 

W Wiśle wrze. Na piłkę nożną nie ma tyle pieniędzy, ile potrzeba. Szczypiorniści nie wiedzą, w jakim składzie przystąpią do nowego sezonu i kto będzie ich trenerem. A z klubu na pewno odejdzie prezes Krzysztof Ganc – pisze „Gazeta Wyborcza Mazowsze”.

Andrzej Zarębski: Jako szef rady nadzorczej Wisły pewnie najlepiej potrafi pan odpowiedzieć na pytanie: "Co tam u pana w Wiśle, panie prezydencie ".
Piotr Kubera, wiceprezydent Płocka, prezes rady nadzorczej Wisły Płock SA: Bardzo dobrze…

No, chyba nie, skoro zamierzacie część środków, które Orlen daje na piłkę ręczną, przenieść do budżetu sekcji piłki nożnej.
– Absolutnie nic takiego nie wchodzi w grę. Mamy porozumienie z koncernem, w myśl którego dostajemy po 10 mln zl na sezon. Dokładniej wygląda to tak, że na szczypiorniaka ma iść 6 mln, a na futbol 3 mln, jeśli Wisła będzie w II lidze, lub 4 mln za ekstraklasę. Chcemy tylko zwrócić się z prośbą do PKN o uruchomienie tego pierwszoligowego miliona. Co prawda porozumienie tego nie przewiduje, ale spróbować warto.

Może i warto, ale to miasto zobowiązało się do znalezienia sponsorów dla piłkarzy. I dopiero do tych pieniędzy Orlen miał się dołożyć.
– I ze sponsorami prowadzimy rozmowy. Różnie się kończą, niektórzy nawet nie chcą ich podjąć, gdy słyszą, że chodzi o Wisłę. Pieniądze od nich jednak będą, i to już nie długo. Natomiast my dajemy na nożną 4 mln na sezon. Nieważne chyba, że to z miasta, skoro pieniądze są.

Po zakończeniu sezonu wiele mówiło się o zmianach, jakie mają zajść w sekcji piłki ręcznej.
– No i trwają rozmowy. Kontrakt z Andrejem Frołowem jest właściwie gotowy. Z tego, co mi wiadomo, do Płocka ma też przyjechać ten duński bramkarz.

Na stronie Gorenje Valenje nie ma wzmianki o Wiśle, tylko o tym, że Morten Seier przenosi się do Dunkierki.
– Mam świeżą informację z klubu, że zgodził się u nas na testy. Z Seierem i z innymi zawodnikami prowadzimy rozmowy. Proszę jednak zrozumieć, że różnie się mogą skończyć.

W trakcie sezonu negatywnie ocenialiście pracę trenera Bogdana Zajączkowskiego. Czy już wiadomo, kto go zastąpi?
– Media donosiły, że jesteśmy zainteresowani Bogdanem Wentą.

Bo to świetny pomysł, jeśli myślicie o rozwoju płockiego szczypiorniaka i o dobrych występach w Lidze Mistrzów.
– Pomysł może i dobry, ale mało realny. Po pierwsze, teraz przed trenerem Wentą kwalifikacje olimpijskie z reprezentacją, a po drugie, wmyśl przepisów ZPRP nie można łączyć funkcji trenera kadry z pracą w klubie. Poza tym czy my musimy zmieniać na siłę trenera Były spadki formy drużyny i momenty bardzo słabej gry, ale cel został zrealizowany. Wisła zdobyła mistrzostwo i Puchar Polski. Zresztą nie ja będę wybierał trenera.

A kto?
– Za to odpowiedzialny jest zarząd klubu. Rada nadzorcza albo akceptuje jego propozycje, albo nie.

To wszystko. Skoro pan mówi, że będzie Zajączkowski, to znaczy, że będzie. Bo niech mi pan pokaże osobę w klubie, która „podskoczy" radzie z wiceprezydentem jako jej prezesem.
– Jeszcze raz powtórzę, to zarząd zatrudnia trenerów. Za złą decyzję to zarząd poniesie konsekwencje.

Zarząd, którego prezes Krzysztof Ganc złożył dymisję ..
– Nie złożył. Posiedzenie rady nadzorczej mamy jednak 3 czerwca. I nawet jeśli do tej pory nie poda się do dymisji, to i tak zostanie odwołany.

A zastąpi go…
– Szukamy kandydata z Płocka. Nie jest to łatwe, bo prezesowanie w Wiśle jest trudnym kawałkiem chleba. Wystarczy sobie przypomnieć, co podczas ostatnich meczów usłyszał pan Ganc od kibiców. Nikt nie chciałby przeżyć czegoś podobnego. Może się zdarzyć, że nie znajdziemy dobrego kandydata, wtedy będą rządzić panowie Krzysztof Jagucki i Grzegorz Kępiński. W końcu są członkami zarządu.

Wśród kandydatów na prezesa wymienia się szefa płockich kibiców Jacka Kruszewskiego, nowego prezesa POZPN Dariusza Kluge i Krzysztofa Jaguckiego.
– Znam te koncepcje. Ale decyzje jeszcze nie zapadły.