Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Vive z brązowym medalem

Vive z brązowym medalem

 

Trzecie miejsce w ekstraklasie zdobyli piłkarze kieleckiego Vive, którzy w decydującym o brązowym medalu meczu pokonali 40:27 MMTS Kwidzyn. Była to też udana promocja piłki ręcznej, bowiem wszystkie spotkania były znakomitymi widowiskami sportowymi. Atut własnej hali nie zawsze się potwierdzał, gdyż oba zespoły potrafiły wygrywać na wyjeździe.

Piłkarze Vive prowadzili od początku niedzielnego spotkania i w pierwszej połowie uzyskali wysoką przewagę po dobrej i uważnej grze w obronie, fantastycznych interwencjach w bramce Marka Kubiszewskiego, a także licznych błędach gości, którzy często nie mieli pomysłu na rozegranie akcji pod bramką gospodarzy, choć stosowali swe szybkie kontrataki. Z upływem czasu u zawodników MMTS widać było zmęczenie trudami długiego sezonu ligowego, mimo to ambitnie grali do ostatniej minuty.

Kielczanie grali dokładnie, byli też skuteczniejsi, bowiem umiejętnie rozgrywali atak pozycyjny pod bramką kwidzynian, nie rzucali z nieprzygotowanych pozycji.

Po przerwie piłkarze Vive grali na luzie. Trener Aleksander Malinowski wprowadził na boisko wszystkich piłkarzy rezerwowych, mając zapewniony korzystny rezultat. Goście nie byli w stanie zagrozić gospodarzom w wysokim zwycięstwie.

Kielczanie urządzili sobie ostre strzelanie, czym wywołali radość i entuzjazm na trybunach. Kibice na długo przed zakończeniem meczu na stojąco fetowali zdobycie przez Vive brązowego medalu.

o brązowy medal:
Vive Kielce – MMTS Kwidzyn 40:27 (19:10). Vive wygrało rywalizację play off (do trzech zwycięstw) 3-2.

Vive: Kubiszewski, Bernacki – Podsiadło 6, Rosiński 3, Jachlewski 7, Uszakow 9, Koenitz 1, Żółtak 1, Kuchczyński 3, Chodara 1, Wasiak 2, Zaremba 2, Nikulenkau 4, Bartczak 1. Czerwona kartka (gradacja): Mateusz Zaremba.

MMTS: Suchowicz, Jedowski – Czertowicz 5, Urbanowicz 4, Janiszewski 2, Krieger 2, Witaszak 1, Seroka 3, Mroczkowski 1, Peret 3, Markuszewski 2, Marhun 3, Michałów 1.

Sędziowie: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów 2 500.