Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Koronacja odłożona

Koronacja odłożona

 

Szczypiornistki Dableksu AZS AWFiS Gdańsk wygrały z SPR Safo Lublin 25:23 w czwartym finałowym meczu o mistrzostwo Polski. W rywalizacji play off lublinianki prowadzą 2-1. Kolejne spotkanie tych drużyn w niedzielę, w Gdańsku.

Zespół gości w przedmeczowych wypowiedziach nie ukrywał, że sprawę obrony mistrzowskiego tytułu chce dokończyć już w sobotę.  Boiskowa rzeczywistość zweryfikowała te plany.
Gdańszczanki przedłużyły swoje szanse i nadzieję na drugi w historii klubu złoty medal. Zawdzięczają to dobrej obronie, ale przede wszystkim reprezentacyjnej bramkarce Małgorzacie Sadowskiej.

Już pierwsze minuty pokazały, że mecz w gdańskiej hali AWFiS będzie innym widowiskiem niż spotkania rozegrane przed tygodniem w Lublinie zakończone wysokimi zwycięstwami Safo.

Po początkowym prowadzeniu lublinianek (2:1), akademiczki zaczęły dłużej i dokładniej rozgrywać piłkę a swoje akcje kończyły celnymi rzutami. Dzięki uważanej grze w obronie i interwencjom Sadowskiej mogły wyprowadzać błyskawiczne kontry. Celowała w tym zwłaszcza Anna Musiał, która zdobyła połowę dorobku drużyny, gdy na tablicy widniał wynik 6:3.

Gdańszczanki szybko roztrwoniły to prowadzenie. Popełniały proste błędy w rozegraniu piłki co skwapliwie wykorzystały bardziej doświadczone rywalki, który doprowadziły do remisu 7:7. Czas wzięty przez trenera Jerzego Cieplińskiego nie od razu przyniósł pożądane efekty. Prowadzenie bowiem objął SPR. Pięć goli zdobytych z rzędu przez Dablex pozwoliło gdańszczankom zejść na przerwę z nieznaczną zaliczką nad przeciwniczkami.

Decydujący dla losów spotkania okazał się pierwszy kwadrans drugiej połowy. Gdańszczanki  zagrały wówczas z dużą determinacją w obronie. Mistrzynie Polski miały duże problemy ze zdobywaniem bramek z ataku pozycyjnego. Dodając do tego niewykorzystany rzut karny przez Dorotę Malczewską nic dziwnego, że przewaga gospodyń systematycznie zaczęła wzrastać (24:17).

Nawet jednak w tym okresie akademiczki nie mogły pozbyć się błędów z pierwszej połowy i w tym właśnie zespół lubelski upatrywał szansę odrobienia strat. Drużyna przyjezdna lepiej kondycyjnie wytrzymała trudy meczu. Lublinianki, po czerwonej kartce Wioletty Serwy, przez moment grały nawet w potrójnej przewadze liczebnej. Na odrobienie wszystkich strat zabrakło im czasu. W finałowych minutach szkoleniowiec SPR Jan Packa został ukarany przez arbitrów żółtą kartką.

"Walczył cały zespół, bramkarka też dobrze grała i stąd zwycięstwo. Zupełnie inaczej zagraliśmy niż w Lublinie, dużo agresywniej w obronie, konsekwentnie w ataku pozycyjnym" – powiedział trener Dablexu AZS AWFiS Jerzy Ciepliński.

"Zabrakło nam skuteczności, trochę też pomogły rywalkom sędziowie. To jest śmieszne jak oni sędziowali, tak się nie da grać" – mówił po meczu Packa.

Wyniki:

o złoty medal:
Dablex AZS AWFiS Gdańsk – SPR Safo Lublin 25:23 (14:12). W rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) SPR prowadzi 2-1.
Dablex: Sadowska, Mikszto – Naumienko 5, Wilamowska 5, Musiał 4, Szwed 2, Wojtas 2, Koniuszaniec 2, Serwa 2, Chudzik 2, Mielczewska 1. Kary 12 min. Czerwona kartka: Wioletta Serwa.
SPR Safo: Chemicz, Pierzchała – D.Malczewska 7, Damięcka 5, E.Malczewska 3, Tyda 2, Włodek 1, Rola 1, Sztefan 1, Duran 1, Puchacz 1, Skrzyniarz 1. Kary 6 min.Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (Płock). Widzów: 800

o 5.miejsce:
Finepharm Carlos Jelenia Góra – Piotrcovia Piotrków Tryb. 30:30 (17:16). Pierwszy mecz 35:30 wygrał Finepharm i zajął 5. miejsce

o 7.miejsce:
Łączpol Gdynia – Zgoda Ruda Śląska 37:24 (14:18).
W pierwszym meczu był remis 27:27. Łączpol zajął 7.miejsce.

o miejsca 9-12:
KPR Ruch Chorzów – Łącznościowiec Szczecin 30:22 (17:13)
Start Elbląg – Słupia Supsk                            32:24 (10:11).