Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Interferie prowadzi z Politechniką 2-0

Interferie prowadzi z Politechniką 2-0

 

Piłkarki ręczne Interferie Zagłębie Lubin po raz drugi w ciągu dwóch dni pokonały AZS Politechnikę Koszalińską 26:21. Do zdobycia brązowego medalu mistrzostw Polski brakuje im tylko jednej wygranej. Kolejny mecz rozegrany zostanie 10 maja w Koszalinie.

Początek spotkania należał do zawodniczek Zagłębia, które po trafieniach Joanny Obrusiewicz i Moniki Guni, po pięciu minutach prowadziły już 5:0. Piłkarki z Lubina grały zdecydowanie lepiej w ataku, a bronić zaczynały niemal na połowie boiska, co zdecydowanie utrudniało zawodniczkom AZS-u wyprowadzenie ataku.

Koszaliński zespół długo nie mógł znaleźć sposobu na świetnie zorganizowaną defensywę Zagłębia, gospodynie grały natomiast coraz szybciej. Po 10 minutach i trafieniu Obrusiewicz było już 7:1 dla Zagłębia.

Później gra się wyrównała. Lubinianki skoncentrowały się na obronie, a akcje drużyny z Koszalina w końcu zaczęły przynosić efekty. Po trafieniach Joanny Dworczyk i Doroty Skipor, na 10 minut przed końcem pierwszej połowy, było 10:6 dla Zagłębia.

Końcówka należała już jednak do gospodyń, które w pewnym momencie prowadziły nawet ośmioma golami (14:6). Świetnie w bramce spisywała się Izabela Czarna, ofiarnie w obronie grała Kaja Załęczna, w ataku zaś nie do zatrzymania była Obrusiewicz. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 15:8 dla drużyny z Lubina.

W drugiej części spotkania Zagłębie zaczęło popełniać coraz więcej błędów. Mnożyły się niedokładne podania, niecelne rzuty i błędy w obronie. Dodatkowo trzecią karę dwóch minut, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczyła Aleksandra Jacek, a po chwili ten sam los spotkał Renatę Jakubowską.AZS natomiast grał spokojnie i konsekwentnie odrabiał straty. Bardzo dobrze w ataku grała Dworczyk i na kwadrans przed końcem meczu przewaga Zagłębia wynosiła już tylko trzy trafienia (18:15).

W końcówce spotkania Zagłębie znowu zaczęło jednak przeważać i nie miało problemu z obroną korzystnego dla siebie rezultatu. Po dwóch trafieniach Załęcznej z rzutów karnych, na pięć minut przed końcem meczu było 24:18. Zawodniczki AZS-u popełniły w tej części meczu sporo błędów w ataku i w efekcie nie były w stanie odrobić strat.

"To nie były łatwe zawody, ale najważniejsze, że w rywalizacji prowadzimy 2-0. Cieszę się, że w momencie, gdy decyzje sędziowskie były dość kontrowersyjne, dziewczyny nie pękły. W pewnym momencie straciłam dwie zawodniczki i wtedy zaczęły się problemy, ale dobrze, że udało nam się utrzymać przewagę" – powiedziała po meczu trenerka Zagłębia Bożena Karkut.

"Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo słabo, chaotycznie i bez koncepcji. W drugiej były momenty większej koncentracji i lepszej gry w obronie, ale to nie wystarczyło. Decyzje sędziów były bardzo nierówne. U siebie będziemy się starali walczyć" – powiedział po meczu trener AZS Waldemar Szafulski.

o brązowy medal:
Interferie Zagłębie Lubin – AZS Politechnika Koszalińska 26:21 (15:8). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2-0 dla Zagłębia. Kolejny mecz rozegrany zostanie 10 maja w Koszalinie.

Sędziowie: Joanna Brehmer (Mikołów), Agnieszka Skowronek (Chorzów). Widzów: 450.

Interferie: Czarna, Tsvirko – Obrusiewicz 8, Gunia 5, Załęczna 4, Kordić 3, Olszewska 3,  Semeniuk 2, Jacek 1. Kary 18 min. Czerwone kartki: Renata Jakubowska i Aleksandra Jacek.

Politechnika: Łącz, Morawiec – Dworczyk 7, Skipor 4, Jarzyna 3, Kobyłecka 3, Czekaj 2,  Szostakowska 1, Zaniewska 1. Kary 10 min.