Kto mistrzem Polski?

 

Wisła Płock w czwartym finałowym meczu o mistrzostwo Polski wygrała z Interferie Zagłębiem Lubin 28:20. 10 bramek dla zwycięzców zdobył Iwan Pronin. Decydujące o tytule spotkanie odbędzie się w sobotę, w Lubinie.

Wiślacy przystąpili do niedzielnego meczu bardzo zdeterminowani. Chcąc dalej walczyć o mistrzowski tytuł nie mogli już pozwolić sobie na porażkę. Było to widać od początku spotkania. „Nafciarze” stanowili monolit w obronie, której ostatnią ostoją był dobrze dysponowany bramkarz Marcin Wichary. W ataku brylowali Bartosz Wuszter i Tomasz Paluch. Bezbłędnym egzekutorem z siedmiu metrów okazał się Iwan Pronin (siedem razy). Po drugiej stronie Adam Malcher w bramce nie był już tak skuteczny jak dzień wcześniej.

Nic dziwnego, że od stanu 6:6 w 10 min zaczął dominować jeden zespół. Wiślacy zdobyli cztery kolejne bramki. Przerwa na żądanie wzięta przez Jerzego Szafrańca nie wpłynęła mobilizująco na drużynę gości. Do przerwy gospodarze prowadzili 16:11. Tak wysokiej przewagi wiślacy nie mogli już roztrwonić. Tym bardziej, że w Zagłębiu brakowało, kontuzjowanego po jednej z pierwszych akcji meczu, Michała Stankiewicza. Kołowy lubinian dzień wcześniej aż 10 razy zdobywał bramkę. Zniwelować straty próbowali jeszcze Krzysztof Górniak i Robert Kieliba, ale płocczanie do końcowej syreny kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku.

Historia lubi się powtarzać. O tytule mistrza Polski zadecyduje piąte spotkanie. Czy będzie ono tak dramatyczne i zacięte jak rok temu? Przekonamy się już w sobotę, Lubinie.

Jak powiedział po trzecim meczu trener Wisły Bogdan Zajączkowski, medale jeszcze nie zostały rozdane. Pewność ekipy Zagłębia, że to oni będą triumfować w niedzielę, nie miała pokrycia w faktach.

Wypada mieć tylko nadzieję, że finałowa rywalizacja w Płocku została rozegrana po raz ostatni w takich warunkach. Najlepiej oddają to słowa dziennikarza TVP Sport komentującego mecz: „Straszny zaduch panuje w hali, w Płocku. To bardzo utrudnia grę zawodnikom”.

o złoty medal:
Wisła Płock – Interferie Zagłębie Lubin 28:20 (16:11). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2-2. Piąty mecz w sobotę, 10 maja, w Lubinie.

Wisła: Wichary – Nat 2, Pronin 10, Paluch 4, Szyczkow, Kuptel 1, Wuszter 6, Świerad 1, Zołoteńko 4, Piórkowski, Malesa.

Interferie: Malcher Covtun, – Orzłowski, Stankiewicz 1, Niedośpiał, Górniak 4, Steczek 2, Tomczak 2, Paweł Adamczak 3, Kozłowski 3, Piotr Adamczak, Obrusiewicz 1, Anuszewski, Kieliba 4.

Sędziowie: Mirosław Baum (Warszawa), Marek Góralczyk (Świętochłowice) Widzów: ok. 1500.