Strona główna | ZPRP | Spotykamy się 17 maja w Elblągu

Spotykamy się 17 maja w Elblągu

 

17 maja br. o godz. 18.15 w Elblągu rozpocznie się finałowy mecz Pucharu Polski kobiet. O trofeum i czek na 10 tys. zł, którego fundatorem jest ZPRP, zagra SPR Safo Lublin i KU AZS Politechnika Koszalińska.

– Chcemy zdobyć mistrzostwo kraju, a potem sięgnąć po Puchar Polski – zapowiada trener lubelskiego zespołu Jan Packa. Wtóruje mu Andrzej Wilczek, który zaznacza, że nie byłby dobrym prezesem, gdyby nie wierzył w swoje zawodniczki. – Na razie żyjemy play offem o prymat w Polsce. Nie lekceważymy jednak w żadnym razie AZS Koszalin. Bezpośrednio w elbląskiej hali będzie dopingowało nas 120 sympatyków z Lublina.

Lubinianki do meczu z drużyną z Koszalina przystąpią bez dwóch kontuzjowanych zawodniczek – Moniki Marzec i Justyny Łabul. Obie nie zagrają do końca sezonu, a w przypadku tej drugiej może to nawet oznaczać zakończenie kariery. – Łabul jest już po operacji. Zawodniczka przyszła do nas już z tym urazem (więzadła krzyżowe) z Gdańska – dodaje trener Packa.

Sponsorzy SPR Safo mają przygotować premie za zdobycie Pucharu Polski, ale na razie jej wysokości nie ujawniono. Podobnie dodatkową nagrodę mają obiecaną piłkarki Politechniki. W tym przypadku fundatorem będzie Prezydent Miasta Koszalin.

– To dla nas najlepszy sezon w historii klubu – wyjaśnia prezes koszalińskiego klubu Marcin Kobylarz. – Nigdy dotąd nie graliśmy w finale Pucharu Polski, ani nie walczyliśmy o brązowy medal mistrzostw Polski. Na finał wybiera się ok. 400 naszych kibiców, w tym m.in. ze Szczecinka i Chojnic. Wszyscy będą ubrani w zielone koszulki i czapeczki.

Prezes Kobylarz rozmarza się, że w finałach Pucharu Niemiec cztery zespoły dostały do podziału 120 tys. euro. – Chcemy walczyć o puchar. Dużo będzie jednak zależeć od zdrowia zawodniczek. Może zdarzyć się i tak, że w rywalizacji z Zagłębiem Lubin o trzecie miejsce w lidze rozegramy pięć meczów. Wówczas na regenerację sił przed Pucharem Polski będzie mało czasu.

W Politechnice dwie zawodniczki są kontuzjowane – Dagmara Zaniewska i Joanna Chmiel. Ta pierwsza zaczęła już trenować i jest szansa, że zagra w finale PP.

– Świeżo w głowach mamy jeszcze świadomość porażki z AWFiS Gdańsk. Trzeba się jednak szybko pozbierać i najpierw powalczyć o medal z Zagłębiem, a potem postarać się sprawić niespodziankę w konfrontacji z SPR Safo. Lublinianki przewyższają nas doświadczeniem. To najlepszy zespół ekstraklasy z kilkoma kadrowiczkami w składzie. Na pewno nie jesteśmy faworytem w walce o Puchar – opowiada trener Politechniki Waldemar Szafulski.
W tym sezonie oba klubu zmierzyły się dwukrotnie. – W pierwszym meczu do 40 min byliśmy równorzędnym rywalem. Potem SPR (wygrał 35:24) wyraźnie prowadził. W rewanżu przegraliśmy tylko jedną bramką (33:34). Jak dotąd jest to jedyna nasza porażka w Koszalinie w bieżących rozgrywkach – dodaje Szafulski.

ZDOBYWCY PUCHARU POLSKI