Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Wisła wywiozła wygraną z Lubina

Wisła wywiozła wygraną z Lubina

 

W drugim meczu o mistrzostwo Polski w piłce ręcznej mężczyzn Wisła Płock pokonała Interferie Zagłębie Lubin 31:24, doprowadzając w rywalizacji play off do remisu 1:1. Identyczny rezultat jest w walce o brązowy medal. Vive Kielce w niedzielę wygrało we własnej hali z MMTS Kwidzyn 32:26.

Pierwsza część spotkania była niezwykle zacięta, a o jej wyniku zadecydowały błędy popełniane przez lubinian w końcówce oraz wspaniała postawa bramkarza Wisły Marcina Wicharego. To właśnie reprezentant Polski, obok Iwana Pronina i Michała Zołoteńki, był wyróżniającym się zawodnikiem meczu, któremu płoccy kibice po zakończeniu spotkania zgotowali owację na stojąco.

Wcześniej jednak, w pierwszej części spotkania, widzowie zebrani w lubińskiej hali, mogli oglądać wyrównane spotkanie, pełne szybkich, kombinacyjnych ataków oraz wspaniałych parad bramkarskich.

Przez pierwsze 20 minut gra była wyrównana, a żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć wyraźnej przewagi. Dopiero w ostatnich siedmiu minutach pierwszej połowy, po bramkach Zołoteńki i Bartosza Świerada, Wisła wypracowała 5-bramkową zaliczkę, której lubinianom nie udało się już zmniejszyć.

Druga połowa spotkania okazała się być tylko formalnością. Wisła cały czas kontrolowała przebieg gry, a lubinianie seryjnie marnowali okazje na odrobienie strat. Rzutów karnych nie wykorzystali m.in. Tomasz Kozłowski i Piotr Obrusiewicz.

W drużynie gości nie do zatrzymania byli natomiast Pronin i Zołoteńko, którzy zdobywali bramki, tak jakby lubińska obrona nie istniała. Na pięć minut przed zakończeniem meczu było 24:28 i stało się jasne, że Zagłębie nie zdąży już odrobić strat.

Ostatecznie, po tym jak Krzysztof Górniak nie trafił z karnego, mecz zakończył się wynikiem 24:31.

"Trzeba przyjąć tę porażkę z pokorą. W dzisiejszym spotkaniu zabrakło nam konsekwencji w grze, która wczoraj dała nam zwycięstwo. Młodzi zawodnicy nie unieśli po prostu ciężaru gry" – powiedział po meczu trener Zagłębia, Jerzy Szafraniec.

"Do dzisiejszego spotkania przystąpiliśmy bardziej zmobilizowani i skoncentrowani. Byliśmy też dużo bardziej skuteczni niż Zagłębie, jednak walka o mistrzostwo dopiero się zaczęła, musimy wygrać jeszcze dwa spotkania" – powiedział po meczu trener Wisły, Bogdan Zajaczkowski.

W Kielcach piłkarze Vive pewnie prowadzili od początku spotkania. Mieli ułatwione zadanie, bowiem goście, zmęczeni sobotnim meczem, nie mieli sił, grali wolno, nieskutecznie i momentami ospale, a w dodatku nie wykorzystali trzech rzutów karnych. Łukasz Czertowicz, który dla MMTS dzień wcześniej strzelił 9 goli, w niedzielę był mało aktywny.

Gospodarze z upływem czasu powiększali przewagę, a w ostatnich minutach wręcz urządzili ostre strzelanie, nie za każdym razem celne. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu wiele strzałów obronili bramkarze obu zespołów, Marek Kubiszewski (Vive) oraz Sebastian Suchowicz (MMTS).

Wyniki niedzielnych spotkań:

Drugi mecz finałowy: Interferie Zagłębie Lubin – Wisła Płock 24:31 (13:18). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 1-1. Następny mecze rozegrane zostaną 3 i 4 maja w Płocku.

Drugi mecz o brązowy medal: Vive Kielce – MMTS Kwidzyn 32:26 (17:12). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 1-1. Kolejne mecze 3 i 4 maja  w Kwidzynie.