Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | SPR już w finale i czeka na rywala

SPR już w finale i czeka na rywala

 

Szczypiornistki SPR Safo Lublin po wyjazdowym zwycięstwie, po dogrywce, 32:31 nad Interferie Zagłębie Lubin awansowały do finału rozgrywek o mistrzostwo Polski. Obrończynie tytułu nadal nie znają rywalek, z którymi przyjdzie im walczyć o złoty medal. W drugim środowym meczu Politechnika Koszalińska pokonała Dablex AZS AWFiS Gdańsk 30:25. Rywalizacja play off między tymi zespołami jest remisowa 1-1.

Atmosfera powstała wokół rywalizacji (nie uznana bramka koszalinianek w pierwszym spotkaniu, protest Politechniki, kara nałożona na Edytę Chudzik) drużyn z Koszalina i Gdańska, a także jej stawka spowodowały, że początek meczu był nerwowy. Mnożyły się błędy i niewykorzystane sytuacje strzeleckie. Z drugiej strony doskonałą formą popisywały się reprezentacyjne bramkarki – Iwona Łącz i Małgorzata Sadowska.

W pierwszej połowie długo z żadnej z drużyn nie udało się wypracować znaczącej przewagi. Na tablicy często „gościł” remis. Trener gości Jerzy Ciepliński, zdenerwowany brakiem koncentracji podopiecznych, już w 4 min poprosił o czas. W jego ekipie dobre zawody rozgrywała obrotowa młodzieżowej reprezentacji Polski, 19-letnia Patrycja Kulwińska, która udanie zastąpiła zawieszoną Chudzik.

W przeciwnym zespole oklaski po trafieniach do bramki gdańszczanek zbierała, występująca na tej samej pozycji, Marta Goraj. Grą koszalinianek umiejętnie kierowała Joanna Dworaczyk (9 goli), którą wspierała Aleksandra Kobyłecka. Gospodynie w pierwszej części meczu mogły mieć bogatsze konto bramkowe, ale nie wykorzystały trzech rzutów karnych. Ich przewaga przed przerwą wynosiła już 4 bramki (15:11). Skuteczna gra Oleny Naumienko pozwoliła zmniejszyć gdańszczankom straty.

Sędziowie już po kilku minutach wykorzystali limit karania żółtymi kartkami zawodniczki. Ten sam los spotkał po przerwie trenerów obu drużyn.    

Zdeterminowane koszalinianki (porażka eliminowała je z walki o mistrzostwo kraju) po zmianie stron szybko zdobyły pięć bramek (20:15). Było to konsekwencją szczelnej obrony, a ataku współpracy duetu Goraj-Kobyłecka.

Od tego momentu Dableks systematycznie, wykorzystując kolejne wykluczenia rywalek, zaczął odrabiać straty. W bramce Sadowską zastąpiła Patrycja Mikszto, która również zaliczyła udane interwencje. W 51 min po trafieniu Wiolety Serwy zespół gości przegrywał tylko 24:25. Świetna dyspozycja Łącz i dwukrotna gra w przewadze pozwoliła drużynie Politechniki zapisać cztery ostatnie trafienia na swoim koncie, co przesądziło o zwycięstwie. Decydujący o awansie mecz zostanie rozegrany w najbliższy weekend w Gdańsku.

Powiedzieli po meczu

Iwona Szafulska (Politechnika) – Zabrakło mi trochę sił. Mam nadal kontuzję i nie mogłam trenować przez cały tydzień, ale powoli dochodzę do siebie. Mam nadzieję, że w trzecim spotkaniu pokażę się jeszcze z lepszej strony. Udowodniłyśmy, że Politechnikę stać na wiele. Nikt na nas nie liczył, a mu tak daleko zaszłyśmy. Będziemy walczyć do końca.Ireneusz Błoszczyk (kierownik zespołu Politechniki): – +Twierdza Koszalin+ jest nie do zdobycia i to dziewczyny dziś udowodniły. Chcemy jednak w Gdańsku pokazać, że na wyjazdach gra nam się równie dobrze jak u siebie – powiedział Dziś zespół zagrał na 100-120 proc. możliwości. Wyrównany jest nie tylko stan rywalizacji, ale także szanse na awans do finału oceniam procentowo na 50 do 50. W sobotę okazało się, że brakło nam ułamka sekundy do zwycięstwa. W rewanżu postaramy się decydującego gola zdobyć wcześniej.

Wyniki drugich meczów półfinałowych:

Interferie Zagłębie Lubin – SPR Safo Lublin 31:32 po dogrywce (17:13, 26:26). SPR Safo Lublin  rywalizację play off (do dwóch zwycięstw) wygrało 2-0.

AZS Politechnika Koszalińska – Dablex AZS AWFiS Gdańsk 30:25 (15:14). Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw) 1-1.