Strona główna | ZPRP | Polacy pokonali Słowaków

Polacy pokonali Słowaków

 

Polska zwyciężyła w Łodzi Słowację 29:28 (13:15) w pierwszym z dwóch towarzyskich meczów piłkarzy ręcznych. Najlepszym zawodnikiem wybrano debiutującego w zespole Bogdana Wenty – Rafała Glińskiego. Drugie spotkanie odbędzie się w piątek w stołecznym Torwarze.   

W polskim zespole nie mógł zagrać najlepszy prawoskrzydłowy ostatnich mistrzostw świata  Mariusz Jurasik, któremu sprawy osobiste uniemożliwiły przyjazd na dwumecz ze Słowacją. Kontuzje wyeliminowały z gry Adam Weinera i Grzegorza Tkaczyka. Na zgrupowaniu z tych samych względów nie pojawili się dwaj inni srebrni medaliści MŚ 2007 – Damian Wleklak i Artur Siódmiak. Wystąpił natomiast Karol Bielecki, rozgrywając swój setny mecz w reprezentacji Polski. Po raz pierwszy w kadrze wystąpił gracz 2.Budesligi Rafał Gliński, który został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.

Fot. Michał Jurecki zdobył ostatnią bramkę meczu
Polacy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Po trzech celnych rzutach Krzysztofa Lijewskiego i jednym trafieniu Mateusza Jachlewskiego podopieczni Bogdana Wenty w 5. minucie prowadzili 4:1. W 13. minucie po rzucie Bartosza Jureckiego przewaga wzrosła do pięciu goli (9:4).

Od tego momentu inicjatywę przejęli goście i sześć minut później, grając w przewadze, doprowadzili do remisu 9:9. Znakomita postawa Sławomira Szmala, który w pierwszej połowie obronił dziewięć rzutów rywali nie przeszkodziła Słowakom prowadzić do przerwy 15:13. Strata mogła być mniejsza, jednak Arkadiusz Miszka nie wykorzystał rzutu karnego.

Po zmianie stron miejsce w polskiej bramce zajął Marcin Wichary i spisywał się równie dobrze jak Szmal. Przewaga Słowaków utrzymywała się do 42. minuty, kiedy Tomasz Tłuczyński z rzutu karnego doprowadził do remisu 22:22 (wcześniej karnego nie wykorzystał Mateusz Jachlewski).


Fot. Rafał Gliński najlepszy gracz mecz 

Do końca meczu remis jeszcze pięć razy pojawiał się na tablicy, a Polacy na prowadzenie wyszli dopiero w 59. minucie po rzucie Michała Jureckiego, który po dynamicznej akcji przesądził o wygranej.

Po meczu powiedzieli:

Trener reprezentacji Polski Bogdan Wenta: "Cieszę się, że mogliśmy zagrać przy takiej publiczności. Jeżeli jeszcze będzie kiedyś możliwość rozegrania meczu w Łodzi, to chętnie tu przyjedziemy. Mecz rozpoczęliśmy w dobrym stylu jednak po kilkunastu minutach pozwoliliśmy sobie narzucić styl gry Słowaków, którzy agresywnie bronili i nie pozwalali nam wejść strefę obronną. Przechwyty i nacisk słowackich skrzydłowych sprawiły, że trochę się pogubiliśmy. Trzeba jednak pamiętać, że zawodnicy odczuwają już trudy sezonu, a my cały czas szukamy optymalnego ustawienia. Kilku zawodników nie mogło dzisiaj wystąpić, ale podobna sytuacja może być też podczas turnieju kwalifikacyjnego. Wicemistrzostwo świata zdobyliśmy w ubiegłym roku i to już historia. Teraz jesteśmy siódmą drużyną Europy i musimy walczyć o powrót na eksponowane lokaty".

Najlepszy zawodnik meczu Rafał Gliński: "W drugiej połowie musieliśmy gonić wynik i każdy z zawodników przebywających na parkiecie zasłużył na miano piłkarza meczu. Dobrze broniliśmy, udało nam się skutecznie wykończyć kilka kontrataków i odrobić straty. Zwycięstwo bardzo nas cieszy”.

Polska – Słowacja 29:28(13:15)
Polska: Szmal, Wichary – Piwko 5, K.Lijewski 5, Jaszka 1, B.Jurecki 4, M.Jurecki 2, Jachlewski 1, Miszka, M. Lijewski 4, Bielecki 3, Stankiewicz, Kwiatkowski, Gliński 2, Tłuczyński 2. Kary 6 min.
Słowacja: Stochl, Shejbal – Stranovsky 3,  Valo 4, Kukucka 6, Petro 1, Sulc 5, Antl 2, Szucs 1, Vozar, Fazik 1, Niznan, Zatko 4, Kozak 1. Kary 10 min.
Sędziowali: Ljudovik i  Vakula (obaj Ukraina). Widzów: 4500