Strona główna | ZPRP | Pierwsze rozdanie dla Polek

Pierwsze rozdanie dla Polek

 

Polska pokonała w Rzeszowie Chiny 31:30 (14:12) w pierwszym z dwóch towarzyskich meczów w piłce ręcznej kobiet. Drugie spotkanie odbędzie się w środę, w Lublinie.

Trenerzy obu ekip przed meczem umówili się, że do meczowego protokołu wpiszą po 16 nazwisk zawodniczek. Na trybunach zasiadły trzy szczypiornistki SPR Safo Lublin Magdalena Chemicz, Agnieszka Tyda oraz Małgorzata Rola. Do Rzeszowa nie pojechała kontuzjowana Małgorzata Majerek. A powołana na zgrupowanie Karolina Kudłacz do zespołu dołączy dopiero w niedzielę.

Licznie przybyła do hali Podpromie publiczność miała wyjątkową okazję zobaczenia zespołu gospodarza najbliższych igrzysk olimpijskich. Wtorkowe spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęły Chinki, które już w 3 min prowadziły 3:0. W dodatku rzutu karnego nie wykorzystała Dorota Malczewska.

Pierwsze trafienie dla Polski zanotowała w 4 min skrzydłowa Emilia Rogucka, która po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, wróciła do kadry. Od tego momentu zaczęła się skuteczniejsza gra podopiecznych Zenona Łakomego. Wystarczyło kilka udanych akcji, by Polski najpierw doprowadziły do remisu (7:7), a po chwili objęły prowadzenie. Duża w tym zasługa bramkarki Małgorzaty Sadowskiej.

Po zmianie stron Polki szybko wypracowały największą przewagę w meczu (17:13). W polskiej drużynie bardzo dobrze radziła sobie Izabela Duda, która wszystkie swoje siedem bramek zdobyła właśnie w drugiej połowie. To w dużej mierze dzięki temu została wybrana najlepszą zawodniczką meczu (MVP).

 
W 43 min Liu Xiaomei, najskuteczniejsze wśród Chinek doprowadziła do remisu 21:21. Od tego momentu gra się bardzo wyrównała. Na bramkę Polek rywalki natychmiast odpowiadały skutecznym trafieniem.

Dopiero po golach Agnieszki Wolskiej, Aleksandry Jacek i Izabeli Dudy zrobiło się 29:26 dla Białoczerwonych. Emocji w końcówce meczu nie zabrakło. Polki grając w osłabieniu, po karze Wolskiej, straciły dwie bramki. Czas wzięty przez trenera Łakomego na 28 sekund przed finałową syreną uporządkował grę jego podopiecznych. Po golu Kai Załęcznej Polska prowadziła 31:29. Chinkom na doprowadzenie choćby do remisu zabrakło już czasu.

Polska – Chiny 31:30  (14:12)Polska: Sadowska, Łącz – Jacek 2, Malczewska 6, Załęczna 1, Niedźwiedź-Cecotka 2, Damięcka 1, Siódmiak 2, Polenz 5, Wolska 1, Duda 7, Duran 1, Chudzik, Rogucka 3. Kary 8 min.
Chiny: Huang, G. Liu – Y.Liu, Wei 4, Y.Liu 5, J.Liu 1, Shen, Hang, Wang 6, X. Liu 9, Sun, W. Wu 5, Huang. Kary 8 min.
Sędziowali: Vakula, Ljudovik (obaj Ukraina). Widzów 3500.