Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Wągrowiec miastem szczypiorniaka

Wągrowiec miastem szczypiorniaka

 

Piłkarze ręczni Nielby Wągrowiec mają postawiony jasny cel przez władze klubu. – Chcemy awansować do elity. Sportowo jesteśmy już na to przygotowani – twierdzi Jerzy Kasprzak, prezes Nielby. Zwiastunem wielkiego szczypiorniaka w tym niewielkim mieście był półfinałowy mecz Pucharu Polski z Vive Kielce – pisze „Przegląd Sportowy”.

Ogromne zainteresowanie

Szczypiorniści Nielby sprawili prawdziwą sensację, awansując w Pucharze Polski do najlepszej czwórki tych rozgrywek. Tego trofeum już jednak nie zdobędą, bo w dwumeczu lepsi okazali się piłkarze Vive Kielce. Spotkanie w Wągrowcu przyciągnęło na trybuny aż 1200 widzów. – Przyszłoby znacznie więcej kibiców, ale ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy wpuścić już większej publiczności. I tak połowa ludzi musiała stać, bo miejsc siedzących jest znacznie mniej – tłumaczy prezes Kasprzak. Przyjazd utytułowanego rywala, mającego w swoim składzie kilku reprezentantów Polski, był wielkim wydarzeniem.

– To było święto dla wielu fanów klubu. Zapotrzebowanie na szczypiorniaka jest u nas ogromne. Dlatego postawiliśmy sobie ambitny, ale możliwy do zrealizowania cel, czyli awans – dodaje prezes klubu. Pod względem organizacyjnym i finansowym Nielba jest przygotowana do gry w ekstraklasie. – Obecnie mamy budżet na poziomie 700 tysięcy złotych. Aby liczyć się w najwyższej klasie rozgrywkowej, musimy go zwiększyć o kolejne 300 tysięcy – przyznaje Kasprzak. Sportowo zespół także powinien sobie poradzić wśród najlepszych. – Spotkania sparingowe czy też mecze w Pucharze Polski tylko to potwierdziły. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że o medalach raczej nie byłoby mowy, ale o wstydzie również – przekonuje szef Nielby.

Trudny finisz

Na razie są to jednak tylko plany. Szczypiorniści trenera Edwarda Kozińskiego zajmują w lidze drugie miejsce ze stratą trzech punktów do AZS AWF Gorzów. Awans wywalczy tylko jedna drużyna. – Nie ukrywam, że nie jest to komfortowa sytuacja, ponieważ mamy trudną końcówkę sezonu. Broni jednak na pewno nie będziemy składać – zapewnia szkoleniowiec Nielby. Gdyby w tym roku nie udało się awansować, to w klubie tragedii nikt na pewno by nie robił. – Przed rozpoczęciem rozgrywek powiedzieliśmy sobie, że tylko spróbujemy dostać się do elity. Ale w kolejnym podejściu to już będzie dla nas priorytet – kończy Koziński.

Dodajmy, że awans do półfinału Pucharu Polski byl największym do tej pory sukcesem Nielby. Szczypiorniści z Wągrowca w walce o finał przegrali dwukrotnie z Vive Kielce (24:35 na wyjeździe i 31:38 w Wągrowcu). Mimo wyraźnej wyraźnej bramkowej różnicy, oba spotkania były wyrównane i wyjątkowo emocjonujące.