Strona główna | Europejskie Puchary | Puchar EHF: Mios-SPR 26:26

Puchar EHF: Mios-SPR 26:26

 

W pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu EHF piłkarki ręczne SPR Safo Lublin zremisowały na wyjeździe z francuskim U.S. Mios Biganos HB 26:26 (12:12). Rewanż za tydzień w Lublinie.

Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana, chociaż lublinianki już w początkowych minutach miały kilka znakomitych okazji do uzyskania wyższego prowadzenia niż 2:0. Oba gole zdobyłą Dorota Malczewska. Chwilę później było już 2:2 i gra się wyrównała.

W polskiej drużynie ciężar gry brała na siebie Katarzyna Duran, która w pierwszych dziesięciu minutach czterokrotnie pokonywała Stephanie Pere. Lublinianki, poprawnie grając w defensywie, popełniały jednak liczne błędy w ataku.

W 27. minucie, po bramce reprezentantki Francji Myriam Korfanty-Borg, gospodynie prowadziły 12:11, ale mistrzynie Polski zdołały jeszcze przed przerwą wyrównać dzięki celnemu rzutowi Tatiany Sztefan.

Druga połowę mistrzynie Polski rozpoczęły w fatalnym stylu. Pzez siedem minut nie zdobyły żadnej bramki, a w tym czasie piłka aż cztery razy trafiała do ich siatki. Dopiero w 37. minucie strzelecką niemoc przerwała Małgorzata Rola, ale chwilę później jedna z kontr Francuzek sprawiła, że znów prowadziły one różnicą czterech bramek (17:13).

W 42. minucie, po golu Ewy Damięckiej, lublinianki zmniejszyły dystans do jednego trafienia (16:17), ale pięć minut później, kiedy naszym paniom zabrakło szczęścia (piłka po ich rzutach odbijała się od słupka i poprzeczki), Francuzki znów uzyskały czterobramkową przewagę, a na tablicy pojawił się rezultat 21:17.

W 54. minucie gospodynie uzyskały największą w tym meczu, pięciobramkową przewagę (25:20), co było efektem fatalnej skuteczności lublinianek, które kilkakrotnie pudłowały w bardzo dogodnych sytuacjach.

Końcówka spotkania była jednak bardziej pomyślna dla Polek, które atakowały z ogromną determinacją. Po dwa razy bramki zdobywały Sabina Włodek i Dorota Malczewska, jedną Ewa Damięcka dzięki czemu wcześniejsze straty zostały zniwelowane i mecz zakończył się remisem. W rewanżu zatem wystarczy nawet minimalne zwycięstwo, by awansować do ćwierćfinału Pucharu Federacji.

U.S. Mios Biganos HB – SPR Safo Lublin 26:26 (12:12)
U.S. Mios Biganos: Mios: Joseph-Mathieu – Ori 7, Hemery 5, lacob 4, La-leg 4, Zuccaro 3, Korfanty-Borg 2, Ciavatti-Boukili 1.
SPR Safo: Chemicz, Pierzchała – Włodek 2, D. Malczewska 4, Majerek 2, Damięcka 4, Marzec 1,  Duran 7, Wojdat, Skrzyniarz 2, Rola 3, Tyda, Stefan 1.
Sędziowali: Bol, Van Eck (obaj Holandia) .