Strona główna | ZPRP | Dablex i Łączpol marzą o półfinale

Dablex i Łączpol marzą o półfinale

 

Dwie pomorskie drużyny piłki ręcznej kobiet grać będą dzisiaj o awans do półfinału rozgrywek Pucharu Polski. Obie na obcych parkietach – zapowiada "Polska Dziennik Bałtycki".

Liderki ekstraklasy Dablex AZS AWFiS Gdańsk wybierają się niezbyt daleko, bo do Koszalina. AZS Politechnika jest tradycyjnie niewygodnym rywalem, a koszalinianki zwyżkę formy wykazały w ostatnim meczu ligowym wygrywając dość niespodziewanie z Zagłębiem Lubin 28:22. Ten sukces na pewno wpłynie na tamtejsze piłkarki mobilizująco i będą chciały spłatać faworytkom psikusa.

Podstawowe zawodniczki gdańskiego zespołu mogą się czuć zmęczone po wyniszczającej siły, chociaż zwycięskiej 28:24, walce z mistrzem Polski SPR Lublin.

– Zawsze gramy o zwycięstwo – ucina wszelkie spekulacje trener Jerzy Ciepliński. -W Koszalinie więcej szans pokazania się na boisku na pewno dostaną te zawodniczki, które mecz z SPR przesiedziały na ławce rezerwowych, co nie oznacza, że to spotkanie traktujemy mniej prestiżowo. Zależy nam na tym, by w Pucharze Polski odegrać znaczącą rolę.

Zdecydowanie dłuższą podróż musiały odbyć szczypiornistki Łączpolu Gdynia. Pucharowym rywalem jest zespół Finepharm Carlos Jelenia Góra. Łączpol pojechał do Jeleniej Góry osłabiony brakiem dwóch kluczowych zawodniczek: Kamili Całużyńskiej, która wciąż narzeka na ból w stopie, oraz Pauliny Wasak. Nie wiadomo także, czy na parkiet wybiegnie Marta Szejerka.

– Marta pojechała z nami do Jeleniej Góry, ale ma kłopoty z barkiem i dopiero na miejscu się okaże, czy wystąpi w spotkaniu – mówi Grzegorz Gościński, trener Łączpolu. – Mimo to chcemy wygrać i awansować do półfinału. Nie zamierzamy odpuszczać walki o Puchar Polski i chcemy dojść w tych rozgrywkach jak najdalej.

Mecze w Pucharze Polski są natomiast inaczej traktowane, przynajmniej w zapowiedziach, w Jeleniej Górze.

– Damy szansę gry zawodniczkom, które mało grają w lidze – deklaruje Jan Wołkowiecki, kierownik jeleniogórskiego klubu.

W lidze oba kluby spotkały się, jak na razie, raz. W Rumi Łączpol pewnie wygrał 38:24.