Strona główna | ZPRP | Jurasika boli serce

Jurasika boli serce

 

Polscy zawodnicy zgodnie przyznają, że czwartkowy rywal Chorwacja był w zasięgu naszego zespołu. Teraz trzeba skoncentrować się na kolejnych rywalach, Słowenii i Czechach i zdobyć cztery punkty.
 
Grzegorz Tkaczyk: Zrobiliśmy błędy w końcówce. Cały niemal mecz trzymaliśmy się jak równy z równym. Było o dwa błędy za dużo, o dwie sytuacje przestrzelone. Nie mogliśmy za bardzo poradzić sobie z Ivano Baliciem. To ajlepszy zawodnik na świecie. Robił z nami praktycznie co chciał. Wynik mówi sam za siebie. Nasze skrzydła nie są podcięte. Chorwacja była do ogrania, gdybyśmy zagrali troszeczkę lepiej. Choć i tak uważam, że dziś zagrali dobre zawody. W meczach ze Słowenią i Czechami są jeszcze cztery punkty do zdobycia. Na pewno nie będą to jednak łatwe mecze.

Fot. Grzegorz Tkaczyk dostrzega błędy po meczu z Chorwacją
Mariusz Jurasik: Od stanu 25:25 nasza gra się załamała. Nie mogliśmy przebić przez bramkarza. Mieliśmy problem z rzucaniem bramki. A tym czasem rywale odskoczyli na kilka goli. Musimy zapomnieć o tym meczu, bo następne spotkania są jeszcze bardziej ważne. Chorwaci to za bardzo doświadczony zespół. Pokazali to w ostatnich 10 minutach. Zagrali bardzo mądrze w ataku i konsekwentnie w obronie. Nie odczuwam zmęczenia, ale serce boli po tej porażce.

Karol Bielecki: Za łatwo Chorwaci zdobywali gole. Wynik trochę jest niesprawiedliwy. Cały czas było na styku, raz oni prowadzili, potem my. Szczęście też zabrakło. To nie tyle bramkarz chorwacki dobrze bronił, co my słabo rzucaliśmy. Zabrakło zimnej głowy. Nie ma czasu, aby roztrząsać tę porażkę. Trzeba wyciągnąć wnioski. Myślę, że ze Słowenię będzie lepiej. Ten zespół pokonaliśmy poprzednim razem.
Sławomir Szmal: Jak byśmy walczyli tak jak trzeba, wynik byłby inny. Świetnie grał Balic. Niby po kontuzji, ale nie widać było braków kondycyjnych. Myśmy zagrali bardzo dobry mecz, ale tylko do 50. minuty. Trzymaliśmy się cały czas, ale potem zabrakło nam wytrwałości i koncentracji. Trzeba przyznać, że Chorwaci rozegrali dzisiaj bardzo dobry mecz. Szukali jak najlepszych sytuacji, rzucali z pełni wypracowanych pozycji. Wyobrażałem sobie, że będą próbowali więcej rzutów z drugiej linii. A tymczasem oni grali do pewnej sytuacji. Myśmy za mało agresywnie grali na środku bloku. Powinniśmy zacieśniać obronę.